Ford Mustang z lat 60-tych w wersji elektrycznej

Ford Mustang z lat 60-tych w wersji elektrycznej

Samochody elektryczne zazwyczaj kojarzą się z nowoczesnym designem. A gdyby tak ekologiczny silnik zastosować w motoryzacyjnych klasykach?

Czy twórcom brytyjskiej firmy Charge udało się znaleźć złoty środek, jeśli chodzi o nowoczesne rozwiązania techniczne i piękną, klasyczną estetykę? Okazuje się, że nie jest to wcale trudne do pogodzenia - wystarczy przenieść elektryczny silnik do klasycznego auta. Właśnie w ten sposób powstają ich odświeżone wersje Fordów Mustangów z lat 60.

fot. charge.car

Tworzone przez nich samochody mają oficjalnie licencjonowane nadwozia - to oznacza, że ​​specjaliści od renowacji nie "przekłamują" historii i sprzedają samochody w takiej samej formie, jaką miały kilkadziesiąt lat temu. Ale tylko pod względem wizualnym - pod maską ukrywają bowiem najnowocześniejsze technologicznie silniki i akumulatory, które pozwalają na jednym ładowaniu przejechać ok. 200 km.

Dodatkowo nowoczesny układ napędowy zapewnia tym Fordom doskonałą przyczepność w każdych warunkach.

fot. charge.car

Ten "futurystyczny" klasyk Forda powstanie w liczbie 499 egzemplarzy. Koszt każdego to 256 tysięcy dolarów.

fot. charge.car

Zobacz też:

Pięknie odrestaurowany Ford Mustang Shelby z 1967 roku może być Twój

Czarny Ford Thunderbird, którym Marylin Monroe jechała na swój trzeci ślub, trafi na aukcję

źródło: Hiconsumption, Autor: A.R