Porsche zapowiada produkcję latających samochodów

Porsche zapowiada produkcję latających samochodów

Marzenia o latających samochodach ciągną się niemal od początków motoryzacji. Jednak nadal nikt nie stworzył maszyny, która mogłaby te plany w pełni zrealizować. Jako kolejne do tego wyzwania chce stanąć Porsche.

Pierwsze szkice latających aut pojawiły się na łamach prasy jeszcze w czasie II Wojny Światowej. Dla pokolenia millenialsów kultowym projektem był latający DeLorean z drugiej części "Powrotu do przyszłości". W filmie Dr Emmett Brown z Martym McFly'em lądują w 2015 roku, gdzie czeka na nich świat wypełniony latającymi samochodami. Jak wiemy, w realnym świecie trzy lata później jest to nadal marzenie.

Owszem, co chwila głośno jest o nowych pomysłach, lecz żaden jeszcze nie zdołał trafić do masowej produkcji. Bodaj najgłośniejszym projektem jest Terrafugia, jednak kształtem odbiega ona od wymarzonych konstrukcji. Dlatego więc nadal trwa walka o to, kto pierwszy wzniesie samochód w powietrze.

Terrafugia

Na łamach Automobilwoche szef sprzedaży Porsche Detlev von Platen ogłosił, że jego firma rozważa produkcję latających pojazdów. Oczywiście celem miałoby być przyśpieszenie podróży, jako przykład wskazał drogę z fabryki Porsche do Stuttgartu, którą drogą powietrzną można pokonać w 3,5 minuty, a samochodem trwa to przynajmniej 30 minut.

Co ciekawe, według założeń Porsche do kierowania takim pojazdem niepotrzebna byłaby licencja pilota, ponieważ pojazd byłby zautomatyzowany. Kierowca zachowałby jednak część kontroli nad pojazdem. Przy okazji Platen ogłosił, że niemiecki producent chciałby wejść na rynek latających taksówek. Na Porsche czekałby już tam m.in. Uber, który niedawno ogłosił, że w 2020 roku chce rozpocząć test swoich maszyn w Dubaju. Konkurencja na tym jeszcze nieistniejącym rynku może być jeszcze większa, ponieważ o swój udział w nim walczą m.in. Airbus czy Volvo.

Data wyznaczona przez Ubera wydaje się bardzo bliska, jednak nadal we wszystkich zapowiedziach brakuje najważniejszego czynnika - liczb. Nie wiadomo, ile mogą kosztować latające samochody, ich eksploatacja, czy w końcu koszty samego przelotu nietypową taksówką. Dopiero wówczas okaże się, czy może być to realna odpowiedź choćby na helikoptery. 

źródło: leftlanenews.com/ autor: Kacper Kapsa