Tatar z buraka, tofu Generała TSO i tiramisu matcha. Byliśmy na tastingu festiwalowego menu Restaurant Week

Tatar z buraka, tofu Generała TSO i tiramisu matcha. Byliśmy na tastingu festiwalowego menu Restaurant Week

Już niedługo zacznie się wielkie święto sztuki kulinarnej! W dniach 3-17 kwietnia w 35 polskich miastach odbywa się Restaurant Week - festiwal, w którym bierze udział około 400 restauracji. Mieliśmy zaszczyt przedpremierowo spróbować festiwalowego menu w jednym z warszawskich lokali, gdzie na nowo odkryliśmy kuchnię wegańską.

Tegoroczny festiwal Restaurant Week odbywa się w duchu #RespectFood. Dlaczego? Bo jako konsumenci nie możemy oszukać statystyk - każdego roku marnuje się ponad 1/3 światowej żywności, co oznacza, że każdy z nas wyrzuca rocznie około 200kg jedzenia. Nic więc dziwnego, że niemarnowanie jedzenia to ważne zadanie, jakie stoi nie tylko przed gospodarstwami domowymi, ale i przed branżą restauracyjną.

Formuła rezerwacji na Festiwal sprawia, że zgodnie z zasadami zero-waste w czasie jego trwania nie marnuje się ani trochę żywności. Restauracje uczestniczące w Festiwalu znają wcześniej liczbę Gości i ich menu za pomocą inteligentnego systemu wcześniejszych rezerwacji w internecie. Ale to nie jedyne proekologiczne działanie organizatorów - zbliżająca się wielkimi krokami edycja festiwalu będzie promować przede wszystkim menu wegetariańskie i wegańskie, co jest zgodne z aktualnymi trendami w gastronomii.

Dzięki zaproszeniu organizatorów, jako jedni z pierwszych mieliśmy okazję spróbować festiwalowego menu w jednej z wegańskich restauracji mieszczącej się na warszawskim Placu Zbawiciela. W małym, ale jakże przytulnym miejscu o nazwie Veganda, spróbowaliśmy obu dostępnych zestawów, które zaskoczyły nas mnogością smaków, faktur, ale i formą podania.

Na przystawkę dostaliśmy ceviche z kukurydzy i tatara z buraka - to drugie jako pozycję bezglutenową. Ceviche zaskoczyło nas wielowymiarową słodyczą, na którą składała się oczywiście kukurydza, soczyste pomidorki cherry confit i mleko kokosowe. Ciepły sos został podany z udonem, który idealnie wkomponował się za sprawą swojej delikatności. Ale to nie jedyny makaron, który znajdował się w tym daniu - drugi podano w formie chrupiącego chipsa soba.

fot. Sznyt

Przystawka, która zrobiła na nas jeszcze lepsze wrażenie to tatar z buraka, który został przygotowany z musztardą francuską, selerem naciowym i kremem balsamicznym z malinami. Co tu dużo mówić - wszystko tu do siebie pasowało. Prawdziwym odkryciem był dla nas dodatek granatu, który był orzeźwiający i fajnie "strzelający" pod zębami. Drugim dodatkiem do pochrupania był słonecznik, który na szczęście był zaserwowany w odpowiedniej ilości. Genialnym rozwiązaniem okazał się sos z oliwy i natki pietruszki, którym hojnie polewaliśmy buraczanego tatara.

fot. Sznyt

Jednym z dań głównych było natomiast tofu Generała TSO (również bezglutenowe). Panierowane tofu podano ze ryżem jaśminowym, dymką i (ku naszej uciesze), dużą ilością kolendry. Wszystko oprószone nitkami z chilli, kiełkami fasoli mung i czarnym sezamem. Danie bardzo syte, zaskakujące różnorodnością smaków i faktur składników. Jedyna nasza uwaga dotyczy słodkawego sosu, który po przystawkach wydawał się nam nieco męczący. Gdybyśmy znaleźli w tym daniu ostrzejsze kawałki papryczki to byłoby jeszcze lepiej.

fot. Sznyt

Orkiszowe tagliatelle z pastą truflową i boczniakiem to znakomita i niezwykle wyrafinowana pasta. Danie było bardzo dobrze doprawione, a zielony cukrowy groszek idealnie komponował się z grzybami. Nic więcej dodawać nie trzeba.

fot. Sznyt

Desery nie są naszym ulubionym elementem menu, ale wygląd tych podanych w Vegandzie zwalił nas z nóg. Parfait czekoladowe (bezglutenowe) zostało pięknie podane z miso, liofilizowaną maliną i galaretką z czerwonego wina, która nie tylko pełniła rolę ozdoby, ale faktycznie wzbogaciła smak deseru. Całość przyozdobiono jadalną ziemią z czekolady i bratkiem. Cała kompozycja prezentowała się tak, że aż szkoda było zanurzyć w niej łyżeczkę. Jednak jak już tylko to zrobiliśmy, ani trochę nie żałowaliśmy - połączenie czekolady z malinami i winem podbiło nasze serca.

fot. Sznyt

Tiramisu z zieloną herbatą matcha i biszkoptem zachwyciło nas najmniej - z pewnością powodem było to, że byliśmy już naprawdę najedzeni, ale także nie przypadła nam do gustu bardzo gęsta i lekko klejąca konsystencja. Niemniej jednak uważamy, że wiernych miłośników matchy z pewnością ucieszy to danie, które wieńczy jedną z wersji wegańskiego menu restauracji.

fot. Sznyt


Festiwal Restaurant Week odbywa się w 12 regionach, w ponad 30 polskich miastach w dniach 3-17 kwietnia 2019. Każde z nich prezentuje unikatową kulturę restauracyjną. Otwarcie Rezerwacji ruszyło 10 marca, ale jeszcze macie okazję zarezerwować trzydaniowe doświadczenie restauracyjne w festiwalowej cenie 49 zł.

Wystarczy wejść na stronę www.restaurantweek.pl, znaleźć miejsce i menu, które chcielibyście odwiedzić i dokonać rezerwacji.
Do zobaczenia przy stole!

tekst: A.R.