Główny projektant Apple stworzył pierścionek wycięty z diamentu. Zyski ze sprzedaży pójdą na cele charytatywne

Główny projektant Apple stworzył pierścionek wycięty z diamentu. Zyski ze sprzedaży pójdą na cele charytatywne

Główny projektant Apple - Jony Ive, którego innowacyjne rozwiązania w iMacach, MacBooku Air, iPhone'ach i iPadach, doceniają rzesze fanów firmy z logo nadgryzionego jabłka na całym świecie, wykorzystał swój talent do zaprojektowania niezwykłego przedmiotu, który nie ma (prawie) nic wspólnego z technologią. Łącząc siły z Markiem Newsonem - znanym i docenianym projektantem przemysłowym, Ive stworzył diamentowy pierścień "(RED) Diamond Ring". Co wierniejsi fani Apple mogą kojarzyć przedrostek (RED) w nazwie projektu. Jakiś czas temu firma wypuściła iPhone'a 8 w czerwonej obudowie, a zysk ze sprzedaży smartfonów został przekazany na konto organizacji wspierającej walkę z wirusem HIV/AIDS. Dokładnie taka sama misja stoi za najnowszym dziełem, które wyszło spod ręki Ive'a. Sprzedaż diamentowego pierścienia na aukcji w Sotheby's ma pomóc w zebraniu funduszy na działania w kierunku wyeliminowaniu HIV/AIDS w ośmiu krajach Afryki.

Pierścień (RED) Diamond Ring projektu Jony'ego Ive'a

Pierścionek zaprojektowany przez Ive'a i Newsona nie jest po prostu zwyczajnym pierścionkiem z diamentem. W przeciwieństwie do tradycyjnych przedmiotów tego typu, ze złotą lub srebrną ramą i jednym lub kilkoma kamieniami w centrum, cały wycięty jest z pojedynczego bloku szlachetnego kamienia. Można powiedzieć, że jest to właściwie diament w kształcie pierścionka. Inspiracją do stworzenia takiego pierścienia był MacBook, którego obudowa również wykonana jest z jednego kawałka aluminium. Kamień został także dokładnie oszlifowany i pokryty kilkoma tysiącami faset - niektóre z nich mają zaledwie kilkaset mikrometrów. Dodatkowo, jak czytamy na stronie Sotheby's, wewnętrzna część pierścienia będzie wycięta i wygładzona za pomocą mikrometrycznego strumienia wody i wiązki laserowej. Gotowy przedmiot będzie miał "od 2000 do 3000 faset, które nigdy wcześniej nie były widziane na jednym kawałku".

Pierścionek zostanie indywidualnie dopasowany do rozmiaru palca kupującego. Sugerowana cena sprzedaży to od 150 000 do 250 000 dolarów. Aukcja rozpocznie się 8 grudnia.

Jeżeli nie jesteście zainteresowani ekstrawaganckim diamentem (nawet jeżeli zyski ze sprzedaży idą na szlachetne cele), rozumiemy. Gdy inni będą walczyć o pierścień na licytacji, my polecamy wam raz jeszcze zerknąć na listę najnowszych sprzętów Apple zaprezentowanych na październikowej konferencji. Może to już czas na nowego MacBooka Air?

źródło: Designtaxi/ autor: A.K