Jet przerobiony na limuzynę, to najdziwniejszy pojazd, jaki dziś zobaczycie

Jet przerobiony na limuzynę, to najdziwniejszy pojazd, jaki dziś zobaczycie

Wiadomo, że ludzka wyobraźnia nie zna granic, ale o stworzeniu takiego "cuda" nigdy byśmy nawet nie pomyśleli. Co ciekawe, pojazd dostał pozwolenie na poruszanie się po ulicach.

Limuzyny na wieczory kawalerskie czy panieńskie wydają się przeżytkiem w porównaniu z tym pojazdem, który może być nowym hitem dla wielu imprezowiczów. Limo-jet to nowa "limuzyna" stworzona ze starego kadłuba prywatnego odrzutowca. Na pomysł takiej nietypowej przeróbki wpadło dwóch mężczyzn – Dan Harris i Frank DeAngelo.

- Byłem na tyle głupi, by powiedzieć "TAK, zróbmy to" - powiedział DeAngelo pytany o to, skąd w ogóle pomysł na stworzenie takiej maszyny. Panowie przyznają, że przystali na ten pomysł, ale nie spodziewali się, że jego realizacja będzie tak pracochłonna.

Do produkcji przednich i tylnych komponentów zawieszenia były zaangażowane firmy produkujące samochody wyścigowe. Podobno stworzenie tylnej osłony z włókna szklanego trwało aż dziewięć miesięcy. Najtrudniejsza jednak do założenia okazała się elektronika, która musiała . Nic dziwnego - zaglądając o środka jeta przekonamy się, ile gadżetów i funkcji mieli do założenia twórcy.Są to m.in. diody LED, ekrany, nagłośnienie zdmuchujące sukienki z dziewczyn (?) i nowoczesny bar.

Na pokładzie Limo-Jeta może w komfortowych warunkach podróżować 10 osób. Pojazd jest napędzany potężnym silnikiem V8, co oznacza, że nie jest to może demon prędkości, ale do jazdy po ulicach Los Angeles (tak, to cudo techniki zostało dopuszczone do ruchu drogowego) w zupełności wystarcza. Zastanawiamy się jednak nad możliwością manewrowania tym pojazdem, który ma prawie 13 metrów długości, ale zakładamy, że dla chcącego nie ma nic trudnego!

Zobacz też:

Motorówka i samochód w jednym? Ten wynalazek jest wart milion dolarów

W tym apartamencie w Miami główną atrakcją jest unosząca się w powietrzu Pagani Zonda R

źrodło: motor1, tekst: A.R