Amrut – indyjska whisky, która powstaje w ekstremalnych warunkach

Amrut - indyjska whisky, która powstaje w ekstremalnych warunkach

Indie nie mają żadnej tradycji w destylacji alkoholi, a mimo to powstaje tam jeden z najciekawszych trunków, który sprzedaje się na pniu. Z Rickiem Jagdalem – managing directorem w butikowej destylarni Amrut Distilleries – rozmawiamy o fenomenie indyjskiej whisky

SZNYT: Co oznacza nazwa Amrut?

Rick Jagdale, managing director Amrut Distilleries: Amrut to słowo zaczerpnięte z języka sanskryckiego, będącego językiem literackim starożytnych, średniowiecznych i wczesno nowożytnych Indii. Oznacza w dosłownym tłumaczeniu „nektar bogów”, ale na potrzeby naszej firmy używamy zwrotu „eliksir życia”.

Czy powstanie Amrut ma związek z brytyjskim imperializmem?

Rzeczywiście można tak sądzić, mając na uwadze zamiłowanie Brytyjczyków do tego trunku. Prawda jest jednak inna. Firma zaczynała swoją działalność jako Amrut Laboratories, zajmując się produkcją syropu na kaszel na skalę lokalną. Destylarnia powstała dopiero w 1950 roku, czyli w okresie niepodległych Indii, wolnych od brytyjskich wpływów.

Skąd wziął się pomysł na produkowanie whisky w kraju, który nie posiada żadnych tradycji na tym polu?

Co prawda nie posiadamy żadnych tradycji w destylacji alkoholi, ale po Brytyjczykach odziedziczyliśmy zamiłowanie do konsumpcji mocnych trunków, a to przecież ono kreuje popyt. Amrut rozpoczął destylację alkoholi słodowych w latach 80-tych XX wieku na potrzeby produkcji whisky mieszanych (tzw. blendowanych). Później, na początku 2000 roku, weszliśmy w świat single maltów (typ whisky, który jest destylowany w jednej destylarni i wytwarzany w całości z jednego rodzaju słodu, zazwyczaj jęczmiennego – przyp. autor).

fot. Amrut
fot. Amrut

Wasze produkty są towarami głównie eksportowymi?

Początkowo Amrut był rzeczywiście produktem eksportowym, a jego ekspansja miała charakter międzynarodowy. Nasz rynek w ostatnim czasie przeszedł jednak drastyczną zmianę – coraz więcej mieszkańców Indii stawia na droższy alkohol, dlatego nie zaniedbujemy sprzedaży w naszym kraju. Staramy się być obecni w całych Indiach. Aktualnie markę Amrut można kupić niemal we wszystkich stanach (Indie dzielą się na 28 stanów – przyp. autor).

Jak wygląda dziś kultura picia whisky w Indiach? 

Indie to jeden z największych na świecie rynków zbytu dla tańszej whisky blendowanej (powstałej w wyniku zmieszania różnego rodzaju whisky). Zmiana preferencji widoczna jest wśród młodszej generacji, która coraz częściej kieruje swoją uwagę w stronę luksusowych alkoholi, między innymi single maltów. W pewnym sensie to dla nich wyznacznik statusu społecznego i materialnego oraz powiew zachodniej cywilizacji.

“Podatek dla aniołów”, czyli whisky która ubywa w beczce podczas dojrzewania jest w przypadku Amruta wyższy niż w innych destylarniach. Dlaczego?

Wszystkie produkty w nasze destylarni w Bangalore dojrzewają w ekstremalnych warunkach, przy wysokich temperaturach i niskiej wilgotności. To właśnie za sprawą tutejszego klimatu roczna utrata destylatu jest wyższa niż w innych częściach świata. Generalnie jeden rok leżakowania whisky w beczkach w Indiach odpowiada okresowi trzech lat leżakowania w Szkocji. Z drugiej strony, w odróżnieniu od wspomnianej już Szkocji, moc naszego alkoholu w beczkach z biegiem lat wzrasta.

fot. Amrut

A zatem klimat stał się Waszym sprzymierzeńcem! Amrut dojrzewa szybciej i jest go mniej. Na sprzedaży można zarobić szybciej, a samego produktu brakuje, więc jest cenniejszy.

Tak, to prawda! Zostaliśmy obdarzeni wyjątkowym klimatem, co jest powodem posiadania przez nas niewielkich zapasów whisky. Mimo coraz większej rozpoznawalności rynkowej, wciąż jesteśmy małą destylarnią butikową, która produkuje wysokiej jakości whisky single malt. Początkowo padliśmy ofiarą własnego sukcesu. Popyt na produkty naszej marki przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania, nie byliśmy na to przygotowani! Destylowaliśmy 360 000 LPA (litrów czystego alkoholu) rocznie i każda jego kropla została sprzedana. Po rozbudowie naszej destylarni zwiększyliśmy moce produkcyjne do 1 miliona LPA rocznie.

Whisky leżakuje na wysokości ponad 1000 m.n.p.m. Czy to nadaje mu wyjątkowego smaku i aromatu?

Zdecydowanie tak! Klimat i miejsce położenie naszej destylarni nadają whisky niepowtarzalnego smaku i aromatu, którego nie da się odtworzyć w sterylnych warunkach. Każdy, kto choć raz spróbował naszego trunku, potwierdzi, że doznania, które mu towarzyszyły są unikalne pod każdym względem.

fot. Amrut

Jaki są plany destylarni na przyszłość?

Nie będę chyba nadmiernym optymistą, jeśli powiem, że przyszłość naszej marki rysuje się w jasnych barwach. W tym roku na rynku pojawiło się kilka wyjątkowych wersji Amruta. Lubimy zaskakiwać naszych klientów. Chcemy też zwiększać rozpoznawalność naszej marki oraz umacniać pozycję na tych rynkach, na których jesteśmy już obecni. Myślimy również o otwieraniu się na nowe kraje i regiony. W przyszłości staniemy się globalną marką, to tylko kwestia czasu.

Czy Amrut ma szansą podążyć śladem innych wschodnich marek (Yamazaki, Kavalan) i stać się najlepszą whisky single malt na świecie?

Amrut jest dzisiaj znany głównie ze swojej jakości. To potwierdzenie tego, że droga rozwoju, którą obraliśmy jest słuszna. Uważam, że prędzej czy później zostaniemy najlepszą whisky single malt na świecie. Nie jest to przesadna megalomania, a jedynie rzeczowa ocena sytuacji.