Bynamesakke: “Moim marzeniem jest, aby masowa i szybka moda przeszła do historii”

Bynamesakke: "Moim marzeniem jest, aby masowa i szybka moda przeszła do historii"

Bynamesakke od początku swojej działalności stawia na komfort w noszeniu ubrań. Dziś, w czasach pandemii, ich ciepłe swetry i wygodne dresy są rozchwytywanymi produktami. Z założycielką marki, Izą Keyes-Krysakowską, rozmawiamy o materiałach, ekologii i trendach w modzie.

Co Was wkurza we współczesnej modzie?

Iza Keyes-Krysakowska, założycielka i właścicielka Bynamesakke: Irytujący jest dla nas z pewnością nieprzemyślany konsumpcjonizm - kupowanie odzieży, kierując się tylko ceną. Staramy się zrozumieć względy ekonomiczne takich wyborów, ale uważamy, że nadszedł czas na przemyślane zakupy. Wspieranie lokalnych przedsiębiorstw to więcej niż moda - to konieczność. Dodatkowo, mam wrażenie, że w modzie coraz bardziej brakuje indywidualności. Zauważam ślepe podążanie za tym, co ktoś pokaże w social mediach i jest to w pewnym sensie ograniczanie się.

Jaka ideologia stoi za Waszą marką?

Jesteśmy małą, rodzinną firmą. Nasze hasło to MAKE YOUR OWN STORY IN LIFE. Nie podążaj ślepo za trendami i metkami. Ubierz się we własną historię, twórz ją.

Jaka jest Wasza definicja zrównoważonej mody?

Nasza definicja zrównoważonej mody to przede wszystkim wykorzystywanie materiałów dostępnych na naszym krajowym rynku, ale też wzajemne wspieranie się ze szwalniami czy producentami tkanin. W Bynamesakke używamy naturalnych materiałów, staramy się tworzyć i żyć według idei less waste. Współpracujemy z ekologicznymi farbiarniami, a produkty, które się nie wyprzedały przerabiamy, nigdy nie wyrzucamy.

fot. Bynamesakke
fot. Bynamesakke

Czy uważacie, że w dzisiejszych czasach prowadzenie marki według idei zrównoważonego rozwoju jest obowiązkiem producentów?

Uważam, że jest to obowiązek nas wszystkich, a w szczególności producentów odzieży, mebli, sztuki czy technologii. Niekontrolowany konsumpcjonizm, dążenie do czegoś nieosiągalnego, pośpiech, stres. Nasze działania jako gatunku ludzkiego od kilkudziesięciu lat to szaleństwo, które sami wykreowaliśmy. Czasy Covidu zaczęły nas wybudzać,  stawiać do pionu. Mam wrażenie, ze to było nieuniknione, ten pstryczek nos, który dostaliśmy. Moim zdaniem obecna sytuacja niesie przesłanie, by się opamiętać.

Z jakimi trudnościami trzeba się mierzyć podczas prowadzenia takiego biznesu?

Największą trudnością jest zawsze odgadnięcie potrzeb klientów. Nie można zapominać też o kwestiach przyziemnych, takich jak finanse, mierzenie się z opóźnieniami w szwalniach, błędami, które mogą pojawić się na etapie produkcji. Muszę też zaznaczyć, że na przestrzeni lat widzę, jak szybko zmienia się też marketing w modzie i jak szybko trzeba się dostosowywać.

Z jakich materiałów i technologii produkcyjnych korzystacie?

Staramy się używać najbardziej naturalnych tkanin i dzianin, które są dostępne na naszym rynku. Nasz numer jeden to bawełna Supima, bawełny organiczne, len, który produkowany jest w Polsce. Stawiamy też na wełnę, tencel czy wiskozę. Współpracujemy z farbiarniami z certyfikatem GOTS, który gwarantuje, że produkt powstał z tkaniny przygotowanej według surowych kryteriów.

fot. Bynamesakke
fot. Bynamesakke

Czym się inspirujecie podczas projektowania swoich kolekcji?

Inspirują nas ludzie i podróże. Zawsze kierujemy się wygodą, a nasz styl to zdecydowanie miejska nonszalancja. Staramy się omijać względy sezonowości i projektować ubrania, które możemy nosić przez długi czas. Jedyna rzecz, jaka zmienia się w naszej marce to kroje. Uważamy, że są one najważniejszym elementem tworzenia ubrań.

Jedno określenie, które najlepiej opisuje Wasze ubrania?

Jest to zdecydowanie słowo KOMFORT.

fot. Bynamesakke

Ulubione zagraniczne marki produkujące ekologiczną odzież?

Moje ulubione to Alternative Apparel, Outerknown, People Tree i Reformation.

Jak Waszym zdaniem będzie wyglądać rynek mody po pandemii?

Mam nadzieję, że po pandemii kobiety wciąż będą pamiętać, że komfort w noszeniu ubrań jest idealnym rozwiązaniem, na który warto stawiać. Myślę, że dress code zmieni się na tyle, że garsonki zostaną zastąpione wygodnymi, ale wciąż eleganckimi sukienkami, a kobiety będą wybierać elegancką nonszalancję, której kwintesencją są właśnie komfort i wygoda.

Moim marzeniem jest, aby masowa i szybka moda przeszła do historii. Bycie tu i teraz, oddychanie pełną piersią a nie ciągła zadyszka, będzie determinowała nasz styl życia i ubioru.

Bynamesakke - polska marka działająca od 2008 roku, kiedy ruszyła z produkcją pierwszej kolekcji bawełnianych t- shirtów i szali - dziś w jej kolekcjach znajdziemy wygodne sukienki, swetry, dresy. Bynamesakke od samego początku jest marką przyjazną dla środowiska. Wie, że poza modą liczy się dużo więcej i chce jak najbardziej pozytywnie wpływać na świat. Swoje pierwsze szale pakuje w bawełniane woreczki, a metki wszywa z materiału. Zmienia opakowania na biodegradowalne a metki wykonuje są z taśmy bawełnianej. Marka stawia na recycling, nie używa naturalnych futer, unika wyrobów skórzanych.