Styczniowy numer Vogue Italia nie będzie miał żadnych zdjęć – na znak protestu

Styczniowy numer Vogue Italia nie będzie miał żadnych zdjęć – na znak protestu

Gdy kilka dni temu w mediach społecznościowych włoskiej edycji Vogue’a zaprezentowano okładki najnowszego, styczniowego numeru magazynu, wszyscy przecierali oczy ze zdumienia. I to nie z uwagi na zaskakującą sesję zdjęciową, lecz raczej jej brak. W tym miesiącu bowiem Vogue Italia postawił wyłącznie na ilustracje na znak protestu klimatycznego.

„Ponad 150 zaangażowanych osób. Około dwudziestu lotów i kilkanaście podróży pociągiem. Czterdzieści samochodów w trybie gotowości. Sześćdziesiąt dostaw międzynarodowych. Światła włączone przez co najmniej dziesięć godzin bez przerwy, częściowo zasilane przez generatory napędzane benzyną. Odpady żywnościowe z cateringu. Plastik do owijania odzieży. Energia elektryczna do ładowania telefonów, aparatów fotograficznych itp…”.

Tymi słowami redaktor naczelny Emanuele Farneti uzasadnił swoją decyzję, by w styczniowym numerze słynnego magazynu nie zamieścić żadnej (!) sesji zdjęciowej. Jak tłumaczył, branża modowa wiele mówi na temat zmian klimatycznych i zapowiada zmiany, lecz słowa to za mało. Liczą się czyny.

Okładki do styczniowego numeru Vogue Italia stworzyły trzy ilustratorki – Vanessa Beecroft, Cassi Namoda i Milo Manara. Zaoszczędzone pieniądze, których nie wykorzystano do produkcji sesji zdjęciowych, trafią na konto weneckiej fundacji Fondazione Querini Stampalia.

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ:
Stella McCartney zwraca uwagę na problem zmian klimatycznych w nowej kampanii na jesień-zimę 2019/2020

J.G.