Nikotynowa rewolucja – papierosy i podgrzewany tytoń

Nikotynowa rewolucja - papierosy i podgrzewany tytoń

W większości krajów rozwiniętych, w tym także w Polsce, odsetek osób palących papierosy stopniowo maleje, ale jest to proces nadal bardzo powolny. Według Centrum Badania Opinii Społecznej (badanie "Postawy wobec palenia papierosów" z 2012 roku) w latach 1997 –2007 w naszym kraju liczba palaczy zmniejszyła się zaledwie o 6% - od tego czasu pozostaje na poziomie około 30% ogółu dorosłej populacji. Mimo świadomości zagrożeń związanych z tytoniem Polacy nadal palą. Tak mała różnica, która dokonała się przez te lata świadczy o tym, że bronią w walce z nałogiem nie będzie nikotynowa terapia zastępcza, czyli plastry i gumy nikotynowe, a przynajmniej nie dla wszystkich. W ciągu w ostatnich kilku lat powstały nowe rozwiązania, dzięki którym palacze mogą redukować szkodliwy wpływ palenia na zdrowie. Co ważne, nie muszą przy tym rezygnować z samej czynności sięgania po "papierosa", co najczęściej jest przyczyną niepowodzenia w procesie rzucenia palenia.

Historia rewolucji w dziedzinie nowoczesnych zamienników papierosów zaczęła się od papierosa elektronicznego. Prace nad pierwszymi prototypami inhalatorów nikotyny rozpoczęły się w Stanach Zjednoczonych w połowie lat 50. Nie spotkały się jednak wówczas z zainteresowaniem rynku. Modele, które zyskały popularność na początku XXI wieku zostały zaprojektowane przez chińskiego farmaceutę Hon Lika.  Papierosy elektroniczne nad Wisłą znalazły wielu zwolenników - Polska należy obecnie do jednych z największych rynków papierosów elektronicznych w Europie. Możemy też pochwalić się jednymi z najwyższych standardów dotyczących bezpieczeństwa i jakości urządzeń oraz liquidów. Liderem na rynku e-papierosów jest właściciel sieci sprzedaży e-papierosów eSmoking World.

Kolejnym przełomem stała się technologia podgrzewająca tytoń (tobacco heating products). To produkty nowej generacji, które również stanowią alternatywę dla zwykłych papierosów, ale działają nieco inaczej niż e-papierosy. Podgrzewacz, jak sama nazwa wskazuje, nie spala, ale jedynie podgrzewa tytoń wysokiej jakości. Dzięki temu daje palaczowi doświadczenie porównywane do tradycyjnego palenia. Urządzenie wytwarza aerozol, który zawiera od 90 do 95% mniej substancji szkodliwych niż klasyczny dym tytoniowy. Jednym z takich produktów jest GLO wprowadzony na rynek przez koncern British American Tobacco. GLO działa intuicyjnie, zaawansowaną technologię można obsłużyć jednym przyciskiem. Urządzenie podgrzewa tytoń do temperatury ok. 240°C, co wpływa pozytywnie na redukcję substancji toksycznych w porównaniu do dymu z tradycyjnych papierosów. GLO nie zostawia popiołu i generuje zdecydowanie mniej zapachu niż tradycyjne papierosy. Od kwietnia na rynku dostępne są nowe warianty wkładów tytoniowych NEO do GLO z kapsułami.

E-papierosy i podgrzewacze tytoniu są powszechnie stosowane w próbach rzucenia palenia.  Nowe badanie opublikowane w The New England Journal of Medicine stwierdza, że ​​stosowanie papierosów elektronicznych jest dwa razy bardziej skuteczne niż nikotynowa terapia zastępcza. W badaniu wzięło udział blisko 900 ochotników. Naukowcy stwierdzili wyższy wskaźnik abstynencji w grupie użytkowników e-papierosów (18,0%) w stosunku do grupy rzucającej palenie z nikotynową terapią zastępczą (9,9%). Dane zebrano na przestrzeni roku. (1)

Eksperci zgodnie przyznają, że brakuje badań dotyczących wpływu nowoczesnych zamienników papierosów na zdrowie osób, którzy będą korzystać z nich przez 10, czy 20 lat.

Jednak już dziś możemy oszacować ryzyko powstania chorób odtytoniowych biorąc pod uwagę biomarkery narażenia na substancje rakotwórcze. Jedne z pierwszych badań z udziałem ochotników, dowodzących zmniejszenie ryzyka zachorowania na raka zostały przedstawione podczas XIV Annual Meeting SRNT-Europe. Po tygodniu od chwili przejścia z papierosów konwencjonalnych na e-papierosy poziom biomarkerów związków rakotwórczych oznaczanych w osoczu zmniejsza się radykalnie (nawet o 80% w przypadku metabolitu 1,3-butadienu). W dalszych tygodniach zmniejszenie stężenia następuje wolniej co jest spowodowane długim czasem połowicznego rozpadu tych związków. Po kilku tygodniach poziom biomarkerów rakotwórczości prawdopodobnie spadłby do zera, co jest dowodem na potencjał zmniejszenia ryzyka zachorowania na raka po przejściu z papierosów konwencjonalnych na e-papierosy. (2)

Z pewnością cały rynek zamienników dla klasycznych papierosów będzie się dynamicznie zmieniał  - wciąż obserwujemy rozwój nowych technologii i postępującej miniaturyzacji, co przekłada się na nowe produkty elektroniczne. Cieszy zatem fakt, że na rynku dostępne są różne alternatywy. Wszystkim zainteresowanym musimy jednak przypomnieć, że żaden produkt nikotynowy nie jest w 100% bezpieczny, ale każda alternatywa to potencjalnie mniejsze ryzyko dla zdrowia.

(1) https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMoa1808779?query=featured_home

(2) Raport "Wpływ e-papierosów na zdrowie w porównaniu do papierosów tradycyjnych w świetle badań naukowych", autor: prof. dr hab. n. med. Andrzej Sobczak.