Poza utartym szlakiem. Przewodnik po Berlinie

Poza utartym szlakiem. Przewodnik po Berlinie

Do Berlina warto wybrać się o każdej porze roku. W lecie miasto oferuje mnóstwo festiwali i wydarzeń kulturalnych w plenerze, a skwer przed Katedrą na Am Lustgarten wypełnia się mieszkańcami relaksującymi się po pracy na świeżym powietrzu. W trakcie zimowych miesięcy można do woli korzystać z bogatej oferty kulturalnej miasta lub wybrać się na tournee po kawiarniach i restauracjach. Jeżeli planujecie wizytę w stolicy Niemiec i chcielibyście zboczyć ze szlaku wyznaczonego przez przewodniki turystyczne, zerknijcie na nasze propozycje miejsc, które warto odwiedzić, żeby poczuć prawdziwy berliński klimat.

Café Ora

Przez wiele lat pod tym adresem znajdowała się apteka. Oranien Pharmacy, mieszcząca się w popularnej dzielnicy Kreuzberg, przekształciła się kilka lat temu w kawiarnię, restaurację i bar, znane wszystkim tropicielom oryginalnych miejsc jako Cafe Ora. Rano zjemy tu pyszne śniadanie i wypijemy doskonałe flat white. W porze lunchowej kuchnia serwuje zdrowe i pięknie podane dania w stylu fusion, natomiast wieczór w Cafe Ora należy do koktajli i drinków. Największą zaletą tego miejsca jest jego wystrój – od czasu zamknięcia aptecznego biznesu, we wnętrzach Cafe Ora zmieniło się niewiele. O ściany wciąż opierają się potężne kredensy z małymi szufladkami i szklanymi gablotami, za którymi kryją się menzurki i inne narzędzia potrzebne aptekarzom do przygotowywania leków. Z resztą zamawiając białą kawę, dostajemy mleko podane osobno, w małej menzurce i sami możemy pobawić się w alchemików. W ciągu dnia, w Cafe Ora można się naprawdę zrelaksować. To miejsce ma w sobie coś magicznego, co zachęca do długiego przesiadywania w otoczeniu wiekowych mebli i kontemplowania atmosfery. Wieczorami, mimo większego tłumu zgromadzonego przy stylowym barze, miejsce wciąż zachęca do zostania na drinka lub dwa, swoim bezpretensjonalnym klimatem.

Cafe Ora, Oranienplatz 14 Berlin

Prinzessinnengarten

Kilka kroków od Café Ora znajduje się miejski ogród. Tętniący życiem i wciąż rozwijający się Kreuzberg z mnóstwem kawiarni, restauracji i sklepów vintage może przytłoczyć, dlatego warto wiedzieć, że w środku wielkiego miasta, możemy odnaleźć zielony azyl. Ogród powstał w 2009 roku z inicjatywy mieszkańców Berlina i zajmuje powierzchnię 5800 metrów kwadratowych. Mimo, że leży u zbiegu ruchliwej Prinzenstrasse i Moritzplatz, po przekroczeniu niepozornej bramy zapomina się o tym, co dzieje się na zewnątrz. W samym sercu ogrodu, otoczona przez organiczne uprawy warzyw i owoców, znajduje się kawiarnia z pyszną kawą i domowymi ciastami oraz restauracja serwująca zdrowe lunche przyrządzane z warzyw hodowanych na miejscu. Idąc do ogrodu wzdłuż Prinzenstrasse miejcie oczy szeroko otwarte – dookoła znajduje się mnóstwo ciekawych sklepów z designem i antykami.

Prinzessinnengarten, Prinzenstraße 35-38, 10969 Berlin

Five Elephant

Pozostajemy na Kreuzbergu i kierujemy się na najlepszy nowojorski sernik w Berlinie. Nie zdziwcie się, jeżeli w środku tej małej kawiarenki nie znajdziecie miejsca do siedzenia. Lokalsi wiedzą, że to tu serwuje się wyborną kawę fair trade, paloną na miejscu. Na jedwabiście kremowy sernik na maślanym spodzie wróćcie następnym razem, ale nie wychodźcie z Five Elephant bez kubka aromatycznego flat white.

Five Elephant, Reichenberger Str. 101, 10999 Berlin

Cat Tuong

Jeżeli kochacie tajską kuchnię, w Berlinie będziecie czuli się, jak w raju. Wśród niezliczonej liczby restauracji serwujących wschodnią kuchnię, na uwagę zasługuje wegańska Cat Tuong zlokalizowana w dzielnicy Prenzlauer Bergu. Jedzenie jest autentyczne, ale nie pozbawione kreatywności i nowoczesnego sznytu. Przyzwoitych rozmiarów porcje zachęcają już samym wyglądem, jednak prawdziwa magia zaczyna działać po pierwszym kęsie. Monk Bowl i zupa Mi Quang to pozycje obowiązkowe. Samo miejsce jest bardzo kameralne, wystrój przyjemny i pełen zieleni, gdzieniegdzie spoglądają na gości posągi Buddy. Dodatkowy plus za przemiłą i bardzo pomocną obsługę. Spacerując po uroczym Prenzlauer Bergu nie zapomnijcie wstąpić na prawdziwą tajską ucztę.

Cat Tuong, Kastanienallee 89, 10435 Berlin

Do you read me?!

To miejsce, w którym miłośnicy druku przepadną na kilka dobrych godzin. Istniejący od 10 lat salon prasowy w centrum Berlina, oferuje szeroki wybór magazynów z całego świata. Wśród pism znajdują się tu przede wszystkim te o architekturze, designie, modzie, literaturze, muzyce, filmie, typografii, fotografii, kuchni, sporcie, a nawet kilka tytułów dla dzieci. Mainstreamowe wydawnictwa przeplatają się na półkach z niszowymi tytułami. Do you read me?! to też marka sama w sobie – w ofercie salonu są płócienne torby z logo firmy oraz kalendarze i notatniki. W przestrzeni sklepu odbywają się także spotkania autorskie i wystawy. Warto odwiedzić to miejsce i przekonać się, że w czasach digitalu druk wciąż ma się dobrze.

Do you read me?!, Auguststraße 28, 10117 Berlin

Bikini Berlin

We wnętrzach Bikinihaus znajduje się pierwsze na świecie koncepcyjne centrum handlowe, na które składają się tylko wyselekcjonowane butiki oraz przestrzeń gastronomiczna. Każdy kto uwielbia zakupy i odkrywanie nowych marek, znajdzie tam coś dla siebie. Bikini Berlin udostępnia także przestrzeń pod pop-up story i inne ciekawe koncepty, dając szansę młodym projektantom na zaprezentowanie swoich kolekcji. Tu zawsze coś się dzieje - będąc w Berlinie jest szansa, że akurat traficie na pokaz mody, wystawę Banksy'ego lub ciekawe warsztaty.

Bikini Berlin, Budapester Str. 38-50 10787 Berlin

Targ staroci przy Mauerpark

Wyprawa na kultowy targ staroci zlokalizowany w okolicach dawnego muru to idealny przepis na leniwą niedzielę. Znajdziemy tu skarby o jakich nawet się nam nie śniło - od imponujących kolekcji winyli, przez porcelanowe zastawy z początków XX wieku, po perskie dywany i designerkie meble z lat 60. Mauerpark to zdecydowanie miejsce dla tych, którzy kochają styl vintage, chociaż nie brakuje tu też stoisk młodych artystów i projektantów sprzedających własne wyroby. Berlińczycy i przyjezdni, tłumnie przybywają do parku w każdą niedzielę, aby obłowić się w oryginalne przedmioty, zjeść polskie pierogi lub wegańskie curry wurst, a latem posłuchać koncertów na żywo i wziąć udział w karaoke. Ponieważ jest to największy i najpopularniejszy pchli targ w Berlinie, ceny mogą zaskakiwać. Na szczęście sprzedawcy nie mają nic przeciwko targowaniu się i chętnie schodzą z ceny.

Pchli targ przy Mauerpark, Bernauer Str. 63-64, 13355 Berlin

Muzeum Fotografii/ Fundacja Helmuta Newtona

W dawnym budynku kasyna, na tyłach dworca ZOO znajduje się założona w 2003 roku Fundacja Hemuta Newtona. Kontrowersyjny fotograf zdążył przed śmiercią przekazać na rzecz fundacji sporą liczbę swoich dzieł. Fani fotografii, na dwóch piętrach mogą oglądać prace Newtona, jego żony June i ich współpracowników. To jednak nie wszystko - Newtonowi zależało na tym, aby muzeum żyło, a nie było tylko miejscem zgromadzenia jego zdjęć. Cyklicznie odbywają się tu wystawy artystów inspirujących się twórczością fotografa lub polemizujących z jego wizją. Aktualnie można zobaczyć akty Davida Lyncha, Saula Leitera i oczywiście samego patrona fundacji.

Fundacja Helmuta Newtona, Jebensstrasse 2 10623 Berlin

Sammlung Boros

W bunkrze z 1942 roku mieści się nietypowa galeria sztuki. Samo miejsce skrywa w sobie burzliwą historię dziejów. Wybudowany podczas II Wojny Światowej miał służyć jako schron dla ludności cywilnej. W 1945 przejęła go Armia Czerwona. Po wojnie służył przez pewien czas jako magazyn na odzież, a potem na owoce importowane z Kuby. W latach 90. odbywały się tu imprezy techno, targi gadżetów erotycznych, wystawiano w nim sztuki teatralne i organizowano wystawy. W 2003 roku bunkier stał się własnością Christiana Borosa, który wyremontował miejsce i przekształcił je w prywatną galerię. Boros i jego żona są kolekcjonerami sztuki, którą to właśnie można podziwiać w przestrzeniach surowego bunkra. Jeżeli znudziły się wam tradycyjne muzea, Sammlung Boros zapewni wam całe mnóstwo nowych wrażeń.

Sammlung Boros, Juliet Kothe Bunker, Reinhardtstr. 20 10117 Berlin-Mitte

tekst: A.K/ zdjęcia: mat. prasowe