Christian Bale jako Dick Cheney, czyli kolejna nieprawdopodobna metamorfoza aktora

Christian Bale jako Dick Cheney, czyli kolejna nieprawdopodobna metamorfoza aktora

W "Mechaniku" szokował wychodzoną sylwetka, w "Batmanie" muskulaturą, a do roli w "American Hustle" nie bał się drastycznie przytyć. Christian Bale to aktor, który dla stworzenia wiarygodnej postaci zrobi wszystko, jeśli chodzi o swoje ciało. Nowy film "Vice" był kolejnym wyzwaniem zarówno dla niego, jak i charakteryzatorów, ale to co wspólnie wspólnie udało im się osiągnąć, przeszło najśmielsze oczekiwania widzów.

Już wkrótce do kin wejdzie film z udziałem Christiana Bale'a - "Vice" będzie przedstawiać historię Dicka Cheneya, czyli wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych za rządów Georga W. Busha. Słysząc taką informację pewnie mało kto wyobrażał sobie aktora w tej roli, gdyż podobieństwo obu mężczyzn są raczej trudno dostrzegalne. Nie takie historie zna jednak świat filmu - zwłaszcza, gdy w produkcji bierze udział Bale, który potrafi poświęcić dla roli swoją sylwetkę i zdrowie.

Tak jest i tym razem - po ekstremalnej metamorfozie w "Mechaniku" (przy wzroście 183 cm aktor ważył zaledwie 55 kg), a zaledwie rok później w "Batmanie" (waga 86 kg i imponująca, muskularna sylwetka). Teraz przyszedł czas na kolejne wyzwanie. Aby wcielić się w Cheneya, aktor musiał znacząco przytyć (podobno 20 kg), ogolić głowę i rozjaśnić brwi. Podobno Bale chciał mieć do tej roli szerszą szyję, dlatego codziennie ćwiczył tę partię ciała. Dodatkowo udało mu się przejąć maniery i charakterystyczny styl polityka. Czy takie poświęcenie przyniesie aktorowi nominację do kolejnego Oscara?

W filmie "Vice", który światową premierę będzie miał w okolicach Bożego Narodzenia, występują Amy Adams, Sam Rockwell i Steve Carell, którzy również są świetnie ucharakteryzowani do swoich ról. Reżyserem filmu jest Adam McKay, znany z nagradzanego obrazu "Big Short".

źródło: Designtaxi, Autor: A.R