Ta czeska animacja za prawie 3,6 mln dolarów to najgorsza rzecz, jaką dziś zobaczysz

Ta czeska animacja za prawie 3,6 mln dolarów to najgorsza rzecz, jaką dziś zobaczysz

Zwiastun czeskiego filmu animowanego "Dobosz i księżniczka" to graficzny powrót do początków lat 90. Na co poszedł ogromny budżet tej produkcji?

Oryginalny tytuł tej osobliwej, czeskiej produkcji, opartej na jednej z baśni braci Grimm, to "Bubenik a princezna" (w tłumaczeniu na polski "Dobosz i księżniczka"). To animowana komedia w 3D, która jest skierowana do całych rodzin - mają się na niej bawić zarówno dzieci, jak i dorośli. Jednak w tym filmie nie fabuła jest istotna, a oprawa graficzna, która jak sami Czesi komentują, "wypala oczy". Do sieci właśnie trafił trailer, który jest dowodem na to, że nawet dziś da się zrobić okropną grafikę, rodem z początków lat 90.

Można by pomyśleć, że taka miała być koncepcja - przenieść widzów ćwierć wieku wstecz, jeśli chodzi o technikę animacji filmowej. Wątpliwości co do intencji twórców pojawiają się jednak, gdy dowiadujemy się, że na tę produkcję wydano... 82 mln koron czeskich, co w przeliczeniu daje 3,6 mln dolarów. Co mogło być tak kosztowne przy realizacji tak paskudnej wizualnie animacji?

Wśród komentarzy pojawiają się głosy, że film powstał najprawdopodobniej powstał tylko w celu wyprania dużej sumy pieniędzy. Kosztowne było też na pewno przyznanie roli dla Karela Gotta, który użycza głosu głównej postaci, czyli królowi.

Sądząc po popularności, jaką już teraz wywołuje ten zwiastun, można przypuszczać, że część Czechow jednak zdecyduje się pójść na "Dobosza i księżniczkę" do kina. Jednak na nagrodę w dziedzinie animacji raczej nie ma co liczyć.

źródło: Filmawka, buzz.gazeta, tekst: A.R