Challenge #InMyFeelings – od tańca w rytmie Drake’a do niebezpiecznej zabawy w samochodzie

Challenge #InMyFeelings - od tańca w rytmie Drake'a do niebezpiecznej zabawy w samochodzie

Internet przeżył już wiele challenge’y, które były mniej lub bardziej niebezpieczne dla ich wykonawców. Ostatnim wyzwaniem, które budziło duże zainteresowanie i jednocześnie duże kontrowersje, było Tide Pod Challenge, które polegało na tym, że amerykańskie nastolatki zjadały przed kamerą kolorową (i toksyczną) kapsułkę do prania, a rezultaty publikowały na YouTubie.

Tym razem miało być inaczej – nowy challenge został „rzucony” przez właściciela konta @theshiggyshow na Instagramie. Na jego nagraniu widzimy, jak tańczy do jednej z piosenek z nowego albumu Drake’a (premiera albumu miała miejsce pod koniec czerwca). Wyszło mu to na tyle dobrze, że jego ruchu zaczęły być powtarzane przez innych użytkowników portali społecznościowych. Swoje odpowiedzi na wyzwanie publikowali podpisanym hashtagiem #InMyFeelings, który pochodzi od tytułu lecącej w tle piosenki, lub też #kekechallenge, bo właśnie od tego tym imienia zaczyna się utwór. Naśladowcy wykonują swoje układy w różnych miejscach, jednak najczęściej w sąsiedztwie jakiegoś samochodu, aby jak najbardziej upodobnić się do pierwszego challange'owego nagrania.

 

Do akcji włączyły się gwiazdy muzyki - swoją taneczną interpretację #InMyFeelings opublikował m.in. Will Smith i Ciara.

Jednak dla zwykłych użytkowników to było za mało - obok naprawdę dobrych układów do tego kawałka, w sieci zaczęły się pojawiać nagrania uzupełnione o element adrenaliny. W dodatku całkiem niebezpieczne. Na części filmików widzimy, jak ochotnicy wyskakują z jadących samochodów i zaczynają tańczyć, jednocześnie poruszając się z kierunkiem jazdy auta.

Ich wyczyny nagrywa zawsze osoba siedząca obok, czyli zazwyczaj kierowca albo (o zgrozo) pasażer. Jak się domyślamy, często ten wyskok z pojazdu kończy się niebezpiecznym upadkiem.

Polecamy jednak wrócić do pierwotnej wersji tego wyzwania i podejmować się tylko tanecznych interpretacji. Nie trzeba sięgać po środki ostateczne, aby zostać zauważonym przez innych.

źródło: Mashable, AUTOR: A.R