Toyota wypuściła w sześcioletni rejs pierwszą łódź napędzaną wodorem

Toyota wypuściła w sześcioletni rejs pierwszą łódź napędzaną wodorem

W ostatnich latach Toyota dokłada wszelkich wysiłków, aby ich oferta była bardziej ekologiczna i spełniała oczekiwania wymagających klientów. Od 2007 do 2014 roku japońska marka produkowała nawet model Mirai, który napędzany był wodorem. Teraz firma poszła o krok dalej i oficjalnie zaprezentowała wodorowy katamaran.

Energy Observer ma pływać po morzach i oceanach przez sześć lat. Katamaran wystartował już w 2017 roku z Francji, jednak teraz autonomiczna, napędzana wodorem łódź dopłynęła do Wenecji, gdzie przewidziano jej postój przez 10 dni. Załoga zorganizuje interaktywną wystawę, aby zaprezentować zwiedzającym technologie chroniące środowisko. Ponadto podczas ekspedycji, zespół pływający na Energy Observer będzie tworzyć film dokumentalny o konkretnych i niezawodnych ekologicznych rozwiązaniach na całym świecie. Projekt powstaje w ramach programu ONZ dotyczącego zrównoważonego rozwoju. Energy Observer uda się następnie w dalszą podróż, by na pewnym etapie, w 2020 roku przypłynąć do portu w Tokio, dokładnie na czas rozpoczęcia Igrzysk Olimpijskich.

Łódź, która wykorzystuje energię słoneczną, a także produkuje własny wodór z wody morskiej, nie emituje gazów cieplarnianych. Już teraz projekt Toyoty został okrzyknięty wzorem dla przyszłych rozwiązań energetycznych. Wodór jest sprężany pod ciśnieniem 350-700 barów, a następnie magazynowany w ośmiu zbiornikach energii wykonanych z aluminium i włókna węglowego, ułożonych pionowo i gotowych do użycia, gdy są potrzebne. W rezultacie statek ma znaczną przewagę wagi w porównaniu do pojazdów zasilanych akumulatorami.

Łódź mierzy 30,5 metra długości i 12,8 metra szerokości. Wewnątrz króluje biały kolor, a minimalistyczne wnętrza dopełniają meble, zaprojektowane tak, aby były jak najlżejsze. Dzięki wszystkim zabiegom, statek waży 28 ton i rozwija prędkość 10 węzłów.

W najbliższym czasie będzie można dostrzec dryfujący katamaran na wodach północnej Europy, gdzie ma się znaleźć w 2019 roku. Stamtąd obierze kurs na Tokio.

źródło: Designboom