Nowa maszyna Coca-Coli pozwala na mieszanie własnych smaków przez Bluetooth

Nowa maszyna Coca-Coli pozwala na mieszanie własnych smaków przez Bluetooth

Zmiksuj to - zdaje się mówić Coca-Cola, prezentując swoją niezwykłą maszynę. Jeśli sądzicie, że piliście już każdą colę, to możliwości tego urządzenia mogą was zaskoczyć.

Coca-Cola to symbol. Ikona popkultury o smaku, który wielu próbowało podrobić, jednak pilnie strzeżonej receptury chyba nigdy nie udało się powtórzyć w skali jeden do jednego. Pomimo to kultowa marka musi walczyć o klienta jak każda inna firma. Szczególnie w erze, w której fast foody są mocno passe, a cukier nazywany jest białą śmiercią. Nie jest łatwo. Dodatkowo klienci spragnieni są nowych smaków. W tych czasach Coca-Cola, która praktycznie nie zmienia się, ma więc problem.

Oczywiście, co chwila na rynku pojawiają się różne opcje dodatkowe. Colę można pić już w wersji Zero, cytrusowej, wiśniowej, czy też waniliowej. Dla niektórych jednak to wciąż mało. Blisko dziesięć lat temu koncern postanowił wprowadzić na rynek maszynę, która zajmie się smakowymi malkontentami. W 2009 roku na rynek w Stanach Zjednoczonych wprowadzono Coca-Cola Freestyle. Automaty pozwalały na wybór ponad 200 smaków przygotowywanych na bazie napojów tworzonych przez firmę. Wyobraźcie sobie, jakie możliwości można dzięki temu otrzymać. Chcecie spróbować Colę z Fantą? A może Sprite’a o smaku wiśniowym? Ta maszyna daje takie opcje.

Jak podaje producent aktualnie automaty, produkują nawet 14 milionów drinków dziennie. Szefowie postanowili więc, że to dobry moment, by poprawić swój wynalazek. W nowej wersji klienci będą mogli tworzyć swoje drinki za pomocą aplikacji, która następnie łączyć się będzie za pomocą Bluetooth z maszyną. W oświadczeniu podkreślono, że możliwość wyboru to nie chwilowa moda, ale coś, co pozostanie już na zawsze. Nowe maszyny o nazwie Coca-Cola Freestyle 9100 są już dostępne w niektórych miejscach w Stanach, a szersza dostępność przewidywana jest na 2019 rok.

Coca-Cola jest nie tylko symbolem kultury, ale także synonimem słowa cool. Wiadomo jednak, że tego słowa mało już kto używa, podobnie jak colę, którą coraz częściej zastępują już przecież napoje typu Club Mate. Jednak producenci dysponujący gigantycznymi budżetami nie poddadzą się bez walki. Czy maszyny pozwolą utrzymać prymat Coca-Coli wśród napojów? Patrząc na ich możliwości, aż chciałoby się to sprawdzić.

źródło: Mashable/ autor: Kacper Kapsa