Uber zaprezentował najnowszy projekt latającej taksówki i futurystyczne koncepcje stacji dla pojazdów

Uber zaprezentował najnowszy projekt latającej taksówki i futurystyczne koncepcje stacji dla pojazdów

Napędzony sukcesem przewozowej rewolucji Uber chce nadal zmieniać rynek. Firma ogłosiła właśnie, że do 2023 roku zbuduje latające taksówki.

Życia bez Ubera nie wyobraża sobie już naprawdę spora liczba osób. Wyzwanie rzucone klasycznym taksówkarzom okazało się zuchwałym, ale zarazem niezwykle udanym ruchem. Przejrzyste zasady, dostępność i nowoczesność spodobała się także nad Wisłą, gdzie w dużych miastach tego typu przejazdy biją na głowę nieco staroświeckie korporacje taksówkarskie. Po wielkim sukcesie i działaniu na terenie już 76 krajów na świecie ambicją Ubera stały się nowoczesne rozwiązania przewozowe.

Firma z San Francisco bez kompleksów postanowiła stanąć w szranki zarówno ze starymi wyjadaczami (Google), jak i nowymi (na czele z Teslą i Elonem Muskiem). Od dłuższego czasu testowane są autonomiczne samochody sygnowane Uberem. Pomimo niedawnej afery związanej ze śmiertelnym wypadkiem z udziałem ich auta, projekt ma być nadal kontynuowany. Nie jest to jednak jedyna koncepcja, nad którą pracuje obecnie Uber.

Latające samochody nie są oczywiście ich pomysłem, jednak już od kilku lat znajdują się w orbicie zainteresowań korporacji. Już w 2016 roku CEO giganta zapowiadał, że ten środek transportu będzie dostępny dla klientów nawet szybciej niż autonomiczne pojazdy. Dwa lata po tych słowach Uber w końcu zdecydował się pokazać pierwsze projekty swojej własnej maszyny. Słowo samochód nie do końca jednak odzwierciedla ten projekt, ponieważ z wyglądu bardziej przypomina on samolot zmiksowany z helikopterem.

Jeden z pierwszych projektów latających taksówek Ubera

Wehikuł ma latać na wysokości około 300 metrów z prędkością nawet 300 km/h. Cztery śmigła pozwolą mu lądować i startować pionowo na specjalnie przygotowanych lotniskach na dachach. Całość ma być napędzana silnikiem elektrycznym. Konstrukcja ma być także bezpieczna, ponieważ awaria jednego silnika nadal pozwoli bezpiecznie wylądować. Początkowo za obsługę maszyn ma być odpowiedzialny człowiek, jednak w przyszłości mają one być autonomiczne.

Latające taksówki mają być gotowe do 2023 roku. Nad realizacją projektu pracuje aż pięć firm: Embraer, Pipistrel, Karem, Aurora Flight Sciences (grupy Boeing) i Bell. Dodatkowo Uber podpisał porozumienie z NASA, które ma pomóc rozwijać badania nad technologiami miejskiego lotnictwa. Nowa umowa została zawiązana również z amerykańską armią, która ma wspomagać pracę nad cichymi i wydajnymi wirnikami.

Kilka dni po ujawnieniu projektu taksówek, Uber zaprezentował także propozycje dla podniebnych portów, z których startować i na których lądować miałyby pojazdy. Sześć firm architektonicznych wzięło udział w wyzwaniu i zaprojektowało futurystyczne stacje, które według wymagań Ubera mają być zdolne do obsłużenia 4000 pasażerów na godzinę na powierzchni nie większej niż trzy akry. Zobaczcie wszystkie projekty poniżej.

Plany Ubera brzmią imponująco, jednak wyścig o dominację powietrzną będzie znacznie trudniejszy niż pojedynek z taksówkarzami. Pomimo to projekt brzmi na tyle ekscytująco, że nie sposób mu nie kibicować.

źródło: The Verge/ autor: Kacper Kapsa