Najszybszy na świecie samochód produkcyjny powinien wyjechać z garażu Lamborghini, McLarena lub Bugatti, prawda? Nic z tego. Pod koniec minionego roku inżynierowie z koncernu motoryzacyjnego Fiat Chrysler Automobiles wzięli na warsztat Challengera SRT Hellcat i podkręcili jego 6.2-litrowy silnik o mocy 707 koni mechanicznych. Stworzyli wtedy bestię z potężnym silnikiem o mocy 840 KM i momentem obrotowym 1044 Nm. Nazwali go Dodge Challenger SRT Demon, wsiedli za kierownicę i ustanowili nowy rekord prędkość.
Okazało się wówczas, że auto przyspiesza do 100 km/h w zaledwie 2.3 sekundy, a pierwsze ćwierć mili pokonuje w 9.65 sekundy, przekraczając linię mety z prędkością 225 km/h. Dla nas to wystarczający argument, aby wyłożyć na stół 80 tysięcy dolarów, kupić Challengera SRT Demon i poszaleć w trasie. Niektórzy jednak wciąż są niezadowoleni z osiągów błyskawicznej maszyny i twierdzą nawet, że można z niej wycisnąć więcej.
Do tej grupy z pewnością należy ekipa z teksańskiego warsztatu Hennessey Performance, która zamierza wpompować w silnik „kilka” dodatkowych koni mechanicznych, tym samym podbijając jego moc aż do 1000-1500 KM. Kupujący oczywiście będą mogli samodzielnie zdecydować z jaką wersją pojazdu wrócą do domu: mocniejszą czy słabszą. To natomiast z pewnością będzie zależeć od grubości ich portfela, bo trzeba mieć na uwadze, że wraz ze wzrostem mocy, zmieni się cena Challengera SRT Demon (na razie to 80 tysięcy dolarów).
Zanim jednak którykolwiek z muscle carów podkręconych przez Hennessey Performance wyjedzie na ulice, inżynierowie muszą zadbać o bezpieczeństwo przyszłych kierowców i w związku z tym odpowiednio wyposażyć auto. Na jego pokładzie znajdzie się więc klatka bezpieczeństwa, której wymaga amerykańska organizacja NHRA podczas wyścigów na ćwierć mili oraz spadochron hamujący, który pozwoli zatrzymać rozpędzoną maszynę.
Po tych przeróbkach możemy być pewni, że Dodge Challenger SRT Demon zachowa miano najszybszego na świecie samochodu produkcyjnego, chociaż miała mu zagrozić Tesla Roadster. Zgodnie z zapowiedziami firmy motoryzacyjnej należącej do Elona Muska, auto ma przyspieszać do 100 km/h w 1,9 sekundy i pokonywać ćwierć mili w zaledwie 8,8 sekundy, czyli o blisko sekundę szybciej niż obecnie robi to muscle car. Ale spokojnie! Dodge Challenger SRT Demon niebawem pochwali się nowym rekordem. Nie możemy się doczekać.



