Oto szklany stół do ping ponga, który lepiej będzie wyglądał w salonie

Oto szklany stół do ping ponga, który lepiej będzie wyglądał w salonie

Widzieliśmy różne stoły do ping ponga i za każdym razem przychodziło nam na myśl, że nie są to przedmioty, które mogą wyznaczać kierunek w nowoczesnym wzornictwie albo, nad którymi w ogóle warto pracować. Ale projektanci co i rusz udowadniają, że nawet z tak zwyczajnym przedmiotem jakim właśnie jest stół do ping ponga  można zrobić coś niezwykłego. Można na przykład wziąć klasyczny zielony lub niebieski blat stołu i zastąpić go szkłem. Właśnie na taki pomysł wpadli bracia Adriano stojący za włoskim studiem projektowym Impatia.

Wzięli nie tylko blat, ale też nogi stołu i całość wykonali ze szkła ołowiowego (znanego też jako szkło kryształowe). Jest to bezbarwna i przezroczysta odmiana szkła, którą stosuje się głównie do wytwarzania przedmiotów dekoracyjnych. Ponadto jest stosunkowo miękkie i mniej odporne na działanie kwasów, dzięki czemu świetnie nadaje się do rzeźbienia i jest chętnie wykorzystywana przez rzemieślników. Pewnie dlatego bracia Adriano zdecydowali się na wykorzystanie właśnie tego rodzaju szkła podczas projektowania stołu Lungolinea.

Pozostałe elementy, takie jakie na przykład złączki i mocowanie siatki, wykonano z metalu, ale być może dla niektórych taki zwyczajny, błyszczący się metal to za mało. Projektanci stworzyli więc Lungolinea w wersji premium, gdzie złączki zdobi 24-karatowe złoto. Tylko siata w tym stole zdaje się być zwyczajna, bo nawet waga odbiega sporo od normy. Przeważnie stoły do ping ponga ważą 40-70 kg, a tutaj trafił się nam stół z „nadwagą” o masie aż 250 kg. Poza tym stoły ze sklepów sportowych można składać i przewozić.

Klasyczne stołu są więc po prostu dostosowane do potrzeb graczy, a na takim szklanym stole to nawet strach grać. Jest przecież mniej odpory na uszkodzenia, no i przede wszystkim Lungolinea to mało praktyczne rozwiązanie. Przezroczysty blat nie dość, że będzie rozpraszać graczy widokiem spod stołu, to na dodatek skutecznie ograniczy widoczność piłeczki. Co jak co, ale na zielonym czy niebieskim blacie białe lub pomarańczowe piłeczki widać znacznie lepiej.

Po co to zmieniać? Choć Lungolinea prezentuje się interesująco, my podziękujemy.

źródło: Impatia/ autor: Adam Sawicki