Maski URBAN’ER: “Dobranie odpowiedniej elastyczności i wytrzymałości materiału było dla nas kluczowe”

Maski URBAN'ER: "Dobranie odpowiedniej elastyczności i wytrzymałości materiału było dla nas kluczowe"

Restrykcje związane z noszeniem masek wciąż trwają, a w dodatku sezon smogowy w pełni. Jaki produkt wybrać, który ochroni nasze drogi oddechowe przed szkodliwym powietrzem i wirusem przenoszonym drogą kropelkową? Naszą uwagę przyciągnęła polska firma URBAN'ER, która tworzy świetnie zaprojektowane maski antysmogowe. Z twórcami marki rozmawiamy o ich nietypowym produkcie.

SZNYT: Kiedy stwierdziliście, że sytuacja związana z powietrzem w Polsce jest na tyle zła, że trzeba wprowadzić na rynek maski antysmogowe?

URBAN'ER: Sytuację obserwujemy od kilku lat i po prostu czujemy to w powietrzu. Na co dzień mieszkamy i żyjemy w Trójmieście, gdzie problem smogu jest niewielki, ale podczas zimowych odwiedzin naszych znajomych na południu Polski za każdym razem uderza nas to ze zwiększoną siłą. Jakość powietrza jest tam tragiczna.

W odpowiedzi na tę sytuację najpierw szukaliśmy dla siebie gotowych masek, lecz zauważyliśmy, że większość produktów na polskim rynku ma różnego typu problemy funkcjonalne, które obniżają skuteczność i wygodę tych rozwiązań.

Wtedy powstał pomysł na markę URBAN'ER?

Tak, już od połowy 2019 roku pracujemy nad własnymi rozwiązaniami projektowymi, które zmaterializowały się w postaci gotowego produktu w czerwcu 2020 roku.

Przy produkcji Waszego produktu podglądaliście inne rozwiązania? Np. to jak wygląda rynek masek w innych krajach?

Oczywiście szukaliśmy skutecznych rozwiązań na rynkach zagranicznych, ale przede wszystkim zwróciliśmy się w kierunku sprzętów profesjonalnych. Naszą inspiracją były maski lakiernicze, ze względu na inny sposób przylegania do twarzy i uszczelkę, której do tej pory nie było w maskach antysmogowych.

Nasze kolejne obserwacje polegały przede wszystkim na testach produktowych i znalezieniu problemów funkcjonalnych w obecnych na rynku maskach. Naszym zadaniem było kreatywne wyeliminowanie tych błędów we własnym projekcie.

Stąd też nietypowy wygląd Waszego produktu? Czy w eliminowaniu tych błędów pomogło Wam nawiązanie współpracy z Jacek Ryń Studio, które odpowiada za design maski?

Testowaliśmy ogrom produktów antysmogowych, zbieraliśmy też opinie od znajomych użytkowników różnych masek. Zauważyliśmy, że większość z nich jest słabo wykonana, mają nieszczelności, niewielką funkcjonalną powierzchnię oddechową, przylegają blisko twarzy i bywają męczące i niewygodne. Po tych testach już nas nie dziwiło, dlaczego ludzie żyjący w miastach ze smogiem niechętnie wybierają ten rodzaj ochrony.

Jeśli chodzi o sam projekt postawiliśmy na Jacek Ryń Studio, bo zależało nam na wzornictwie przemysłowym z najwyższej półki. Jacek jest nagradzanym designerem z gdańskiej ASP - w dodatku współpracuje z wieloma dobrymi projektantami, tworząc wokół siebie wyjątkowe, kreatywne środowisko, które jednocześnie dobrze potrafi "zaatakować" problematykę użytkową. W tym wypadku, trzeba było właśnie pogodzić design z użytecznością, dlatego proces projektowy był bardzo złożony - polegał na wielu testach i skrupulatnym raportowaniu. Wypracowane rozwiązania w postaci końcowego kształtu maski zostały zastrzeżone jako unikalny wzór przemysłowy. Bez nadmiernej przesady możemy powiedzieć, że stworzyliśmy produkt, który sami uwielbiamy nosić. W dodatku, maska zbiera naprawdę świetne recenzje od użytkowników, a to dla nas najważniejsze.

Filtr wymienny w klasie FFP3 maski filtrującej urban'er pure

Jaka technologia została wykorzystana w Waszych maskach?

W naszych maskach pojawiło się kilka nowatorskich rozwiązań. Zdecydowaliśmy się na stworzenie szkieletu maski ze specjalnego tworzywa – sztywny stelaż maski to coś, co jest domeną masek przemysłowych np. służących do lakierowania. Takie rozwiązanie tworzy przy ustach i nosie czaszę oddechową, która usprawnia wymianę gazową i filtr jest efektywniej wykorzystywany – filtruje lepiej, a przy tym zapewnia swobodniejszy przepływ powietrza. Nasz stelaż jest wykonany z bardzo cienkiego tworzywa – dobranie odpowiedniej elastyczności i wytrzymałości materiału było dla nas kluczowe. Ramka musi być na tyle elastyczna by dopasować się miękko do twarzy, a jednocześnie powinna być wytrzymała.

Drugim unikalnym elementem jest neoprenowa uszczelka, która delikatnie przylega do twarzy. To materiał który jest bardzo miękki, ale jednocześnie totalnie szczelny. Sprawia, że powietrze nie jest zaciągane bokiem maski. Trzeba w końcu pamiętać, że nawet najlepsze filtry na niewiele się zdadzą, jeśli przy oddychaniu powietrze będzie wchodzić swobodnie wokół maski.

Maska filtrująca urban'er pure

Testując Waszą maskę zwróciłam też uwagę na nietypowy nosek.

Zgadza się, to nasz innowacyjny system regulacji maski wokół nosa. Składa się z dwóch blaszek po bokach nosa, a nie jednej u jego nasady, jak to ma miejsce w większości innych masek. W ten sposób nasada nosa nie ma kontaktu z twardym nieprzyjemnym elementem, lecz boczne blaszki nadają dopasowany kształt. Różne sposoby doginania tych blaszek umożliwiają szeroki zakres regulacji.

Przy okazji musimy wspomnieć o zaworze oddechowym, który umieściliśmy centralnie w miejscu o najbardziej naturalnym przepływie powietrza. Powietrze faktycznie swobodnie wylatuje przez zawór i nie ma ryzyka, że tak jak w niektórych maskach, gdzie zawór jest umieszczony po boku, policzek zasłoni zawór wylotowy.

Jednak chyba najbardziej Wasze maski wyróżnia nietypowy system zakładania. Faktycznie szeroka guma zapinana na rzep, wydaje się być wygodniejsza od tradycyjnych gumek zakładanych na uszy.

Tak, można to poczuć już po kilku godzinach noszenia. Zapięcie za szyję nie nadwyręża uszu przy długotrwałym noszeniu. Dochodzi jeszcze kwestia szczelności - szczelne nałożenie maski zakładanej za uszy jest niemal niemożliwe, gdyż maska musiałaby być mocno naciągnięta, a uszy by odstawały nawet przy systemach regulacji gumek. Zdecydowaliśmy się zatem na wybór szerokiej elastycznej taśmy, która odpowiednio rozkłada naprężenia i dobrze trzyma maskę na miejscu.

O wygodzie naszego rozwiązania świadczy również fakt, że nasz projekt od początku miał na względzie komfort u osób aktywnych – biegających, jeżdżących rowerem, ćwiczących na świeżym powietrzu, np. kalistenikę. Maska w takiej sytuacji musi trzymać się na tyle lekko, by nie męczyć, a jednocześnie pewnie, aby się nie przesuwać i nie spadać.

Maska filtrująca urban'er pure z zapięciem za szyję

Gdzie się odbywa produkcja Waszych masek?

Produkcja w całości odbywa się w Polsce. Komponenty takie jak zaworek, blaszki, stelaż i włókniny filtrujące są dostarczane od polskich dostawców, a całość jest składana ręcznie i szyta w modowej szwalni Modern w Gdańsku.

Wybór szwalni jest nieprzypadkowy. Zależało nam na maksymalnej jakości. Robiliśmy wiele prób szycia prototypów i tak naprawdę tylko w tej szwalni byliśmy w pełni zadowoleni z efektów. Mogliśmy skontrolować na miejscu każdą partię, obejrzeć wykroje, zobaczyć każdy etap produkcji. Bezpośredni nadzór na miejscu był dla nas kluczowy, więc nawet nie braliśmy pod uwagę tanich szwalni w Azji.

Czy Wasze maski mogą też być noszone w ramach zabezpieczenia się przed koronawirusem?

Na ten moment nie istnieją oczywiście żadne badania, które mogłyby w ogóle na rynku potwierdzić jednoznaczne zabezpieczenie się jakimkolwiek produktem przed koronawirusem, natomiast nasza maska spełnia wszelkie wytyczne, jeśli chodzi o zalecenia dotyczące wielorazowych masek higienicznych. Nie jest to produkt medyczny, tak jak maseczki chirurgiczne, ale połączenie podwyższonej szczelności, wysokiej jakości filtrów (aż z dwóch włóknin HEPA) oraz włókniny z jonami srebra, daje skuteczne ograniczenie wdychania szkodliwych substancji – w tym również kropelek pary wodnej, w których przenosi się koronawirus.

Jakie są dalsze plany na rozwój URBAN'ER?

Chcemy mocniej wejść na rynek inteligentnych urządzeń oraz IoT (Internet of Things), dlatego naszym docelowym projektem jest maska antysmogowa z inteligentnym czujnikiem, który będzie można połączyć z aplikacją w smartfonie. Mamy nadzieję zrealizować ten pomysł, a więc trzymajcie kciuki!

rozmawiała: A.R