Imponujący design i zestaw pięciu aparatów. Testujemy smartfona Honor 20 Pro

Imponujący design i zestaw pięciu aparatów. Testujemy smartfona Honor 20 Pro

Smartfon z pięcioma aparatami? W tym jeden o rozdzielczości 48 Mpix, którego obiektyw ma przysłonę f/1.4! Takie parametry z pewnością przyciągają miłośników fotografii, którzy szukają na rynku urządzenia gwarantującego najlepszą jakość obrazu. Czy stylowy Honor 20 Pro jest w stanie spełnić ich oczekiwania?

Nikogo dziś chyba nie trzeba przekonywać, że robienie dobrych zdjęć nie wiąże się już z noszeniem ze sobą ciężkiego i wieloelementowego sprzętu. Nawet profesjonalni fotografowie, aby uchwycić "ten" moment, sięgają często po to, co mają pod ręką, czyli smartfona. Nic więc dziwnego, że producenci sprzętu elektronicznego prześcigają się w ofercie dla fotomaniaków i w swoich modelach umieszczają obiektywy ze znakomitymi szkłami i coraz lepsze matryce. Jedną najnowszych i zarazem najatrakcyjniejszych propozycji dla tej grupy będzie z pewnością model Honor 20 Pro, który został wyposażony w aż 4 tylne i 1 przedni aparat fotograficzny - wszystkie o zaskakujących parametrach.

Zanim jednak do nich przejdziemy, przyjrzyjmy się, jak wygląda i czym charakteryzuje się flagowiec chińskiej firmy należącej do Huawei.

fot. Ilu Ilu Agency dla Sznyt

Nie sposób nie zwrócić uwagi na design tego sprzętu - nam do testów przypadł Honor 20 Pro w bardzo ciekawym, mieniącym się odcieniu Phantom Black, który w zależności od kąta padania światła, raz jest bardziej czarny, a raz bardziej fioletowy. Będąc przy tylnym panelu urządzenia, trzeba jeszcze wspomnieć o dość wyraźnie zaznaczonej wyspie z trzema obiektywami. Wizualnie nas to nie razi, ale trochę się obawiamy, że tak wypukła szklana powierzchnia (wystająca na ponad 1 mm) może ulec szybszemu zniszczeniu i porysowaniu.

To, co jednak wyjątkowo nam się spodobało w przypadku tego modelu, to opływowy kształt z zaokrąglonymi rogami, a także smukłość, dzięki której smartfon dobrze leży w dłoni. Komfortowe użytkowanie zapewnia również dobre wyważenie całości oraz wykonanie z wysokiej jakości materiałów, które są bardzo dobrze ze sobą spasowane. Dodatkowo, jak nowoczesny smartfon przystało, ponad 84% przedniej powierzchni urządzenia zajmuje wyświetlacz (przekątna 6,26 cala). Co więcej, nie mamy tu notcha - przedni obiektyw został umieszczony w samym górnym rogu tuż przy supercienkiej ramce, dlatego przy zwykłej obsłudze smartfona (np. podczas przeglądania stron internetowych) zupełnie nie przeszkadza użytkownikowi. Producent stworzył nawet specjalne grafiki na tapety, aby uczynić obiektyw jeszcze bardziej dyskretnym. Chyba nie trzeba dodawać, że wszystkie świetnie się prezentują w rozdzielczości Full HD+.

fot. Ilu Ilu Agency dla Sznyt
fot. Ilu Ilu Agency dla Sznyt

Do odblokowania ekranu służy tradycyjnie kod, czytnik linii papilarnych oraz rozpoznawanie twarzy. Żadne z tych rozwiązań nie jest oczywiście niczym nowym w świecie urządzeń mobilnych, ale jedno z nich zostało nieco inaczej wykorzystane niż robi to większość producentów. W nowym Honorze 20 Pro czujnik wykrywający odcisk palca jest zintegrowany z przyciskiem zasilania na boku urządzenia. Przekonaliśmy się, że jest to bardzo wygodne miejsce do odblokowywania, a przy okazji działa o wiele sprawniej i szybciej niż w przypadku czujników umieszczanych pod powierzchnią wyświetlacza.

Do niekwestionowanych zalet tego telefonu zaliczamy jeszcze długo działającą baterię (potrafi przetrwać nawet 2 dni dość intensywnego użytkowania), a także opcję szybkiego uzupełnienia energii za pomocą 22,5W ładowarki (od 0 proc do 100 proc. w niecałą godzinę). Największy minus, jeśli chodzi o wyposażenie tego smartfona? Brak możliwości ładowania indukcyjnego oraz pojedynczy głośnik, który nie zapewnia dźwięku stereo i zdecydowanie brakuje mu basów. Oczywiście nie jest to przeszkoda nie do przeskoczenia - wystarczy sięgnąć po słuchawki (Honor 20 Pro nie ma złącza audio, ale jest dołączona przejściówka), aby cieszyć się lepszym dźwiękiem.

fot. Ilu Ilu Agency dla Sznyt
fot. Ilu Ilu Agency dla Sznyt

Przejdźmy jednak w końcu do fotograficznych aspektów tego urządzenia, które dla wielu potencjalnych nabywców, mogą być decydującą kwestią. W Honorze 20 Pro mamy cztery tylne aparaty: są to główny Sony IMX 586 48 Mpix f/1.4, szerokokątny 16 Mpix f/2.2, teleobiektyw 8 Mpix f/2.4 i makro 2 Mpix f/2.4. Z przodu natomiast mamy obiektyw do robienia selfie z matrycą 30 Mpix i przysłoną f/2.0.

Szczególnie wart uwagi jest ten z przysłoną f/1.4 - to pierwszy tak jasny obiektyw zastosowany w smartfonie. Co do jakości zdjęcia wykonanego tym aparatem nie można się przyczepić - są bardzo wyraźne, ostre (dzięki optycznej stabilizacji obrazu) oraz oferują sporą szczegółowość. Nie możemy narzekać też na zdjęcia robione teleobiektywem, które jak na tak duży zoom (3-krotny optyczny, 5-krotny hybrydowy i 30-krotny cyfrowy) były wciąż ostre i czytelne.

Przykładowe zdjęcie wykonane Honor 20 Pro
Przykładowe zdjęcie wykonane Honor 20 Pro
Przykładowe zdjęcie wykonane Honor 20 Pro

Bardzo pozytywnie zaskoczyła nas również opcja zdjęć makro, która z pewnością będzie interesującą funkcją dla amatorów fotografii. Efekt, jaki pozwala uzyskać obiektyw 24 mm z przysłoną f/2,4 jest naprawdę zadowalający - świetna ostrość i plastycznie rozmyte tło daje jakość zupełnie niepodobną do aparatu ze smartfona. Uprzedzamy, że samo zrobienie takiego zdjęcia wymaga podejścia naprawdę blisko do fotografowanego obiektu, bo aparat ostrzy na odległość 4 cm i nie zawsze "łapie" to, co chcielibyśmy. Jednak dla takich zdjęć, jak zamieszczamy poniżej, warto się trochę nagimnastykować.

Trochę inaczej postrzegamy jednak jakość zdjęć portretowych - tu mamy w zależności od panujących warunków możemy dostać znakomicie wyodrębniony pierwszy plan... albo efekt sztucznie rozmytego tła, które w dodatku jest nierówno odcięte od zarysu naszej modelki.

Przykładowe zdjęcie wykonane Honor 20 Pro
Przykładowe zdjęcie wykonane Honor 20 Pro

Sama aplikacja do robienia zdjęć zdecydowanie powinna zaspokoić oczekiwania pasjonatów fotografii - w systemie mamy spory wybór trybów począwszy od zdjęć nocnych, portretów, jak i oczywiście ustawień manualnych, dzięki którym mamy większą kontrolę nad obrazem. Na jakość fotografii niebagatelny wpływ miał również trybu AI, który w wyraźny  sposób poprawiał zdjęcie - np. wykrywał na zdjęciu trawę i wówczas nadawał jej bardziej intensywny zielony kolor.

Jeśli zastanawiacie się nad kupieniem aparatu, który głównie będzie wam służył do robienia zdjęć, to śmiało możecie brać pod uwagę Honora 20 Pro. Oczywiście nie jest to sprzęt idealny i z pewnością można byłoby go usprawnić o wiele lepszych parametrów i funkcji (jak chociażby głośnik stereo i możliwość nagrywania filmów w jakości 4k), ale jest to nadal mocny konkurent dla innych smartfonowych "mistrzów fotografii". W rankingu platformy DxOMark model należący do submarki uplasował się na drugim miejscu, tracąc zaledwie jeden punkt do najwyżej sklasyfikowanych Huawei P30 Pro oraz Galaxy S10 5G. Za ten naprawdę nieźle wyposażony smartfon zapłacicie ok. 2400 zł, co czyni go też bardziej przystępnym niż w przypadku wyżej wymienionych konkurentów.

fot. Ilu Ilu Agency dla Sznyt
tekst: A.R.