BVSK – najbardziej designerskie deski kuchenne

BVSK - najbardziej designerskie deski kuchenne

Julia Boguslavska skończyła studia w Doniecku na kierunku stosunki międzynarodowe, a następnie wyjechała do Kijowa, gdzie pracowała w ONZ. Życie rodzinne zaprowadziło ją do Wrocławia i po wielu korporacyjnych przygodach postanowiła razem z koleżanką zapoczątkować własny projekt związany z rzemiosłem artystycznym. Poznajcie BVSK - markę robiącą najpiękniejsze deski ceramiczne.

Sznyt: Pomysł na zdobioną ceramikę podobno wynikał z Waszych tradycji rodzinnych. Co ciekawe, Wasza pracownia ceramiczna nie zdecydowała się na produkcję tradycyjnych talerzy czy filiżanek, ale całkiem przewrotnie na deski do serwowania jedzenia.

Julia Boguslavska - założycielka marki BVSK: Dwa lata temu, kiedy startowałyśmy z naszym projektem, faktycznie pomysł na działalność był następstwem naszych tradycji rodzinnych. Dziś jednak BVSK to całkowicie samodzielny artystyczny projekt skupiony na rękodziele idącym z duchem czasu. Można powiedzieć, że robimy coś, co jest połączeniem tradycji ze współczesnością, rzemiosła z nowoczesną technologią, klasyki z aktualnymi trendami. Zależało nam na stworzeniu produktu ponadczasowego, funkcjonalnego i bardzo jakościowego. Produktu o niepowtarzalnej formie i designie.

W porównaniu do talerzy, filiżanek, czajników lub innych kuchennych naczyń, deska jest o tyle uniwersalna, że można ją wykorzystać i jako talerz, i jako podstawka pod gorące naczynia. Może być oczywiście także deską do krojenia lub serwowania dań, ale również dekoracją naścienną. Nasi klienci już nie raz nas zaskoczyli, jeśli chodzi o sposoby używania desek BVSK, które stawały się chociażby podstawkami do biżuterii czy pod świeczki.

Dlaczego tak ważne jest dla Was rękodzieło?

Na tle masowej, maszynowej produkcji rękodzieło jest czymś dużo bardziej wartościowym - jest w stanie dostosować się do panującej mody i być po prostu wyjątkowe. Tworzymy swoje deski kolekcjami w ograniczonej ilości egzemplarzy z danego rodzaju - do 50 sztuk na cały świat. To przekonuje naszego klienta, że dostaje unikalny i w stu procentach ręcznie zrobiony produkt.

Poza tym chcemy przekonywać młodych ludzi, że rękodzieło może być tak samo atrakcyjne jak nowoczesne technologie - podobnie jak chociażby elektronika tak samo techniki odlewania i wypalania ceramiki wciąż się zmieniają i rozwijają.

fot. BVSK
Jungle Green, fot. BVSK

Jak dokładnie przebiega proces produkcji Waszych desek?

Proces produkcyjny jest dość skomplikowany. Wszystkie deski są ręcznie odlewane i pokrywane szkliwem ceramicznym przez najlepszych lokalnych ceramików z Dolnego Śląska. Kilkuosobowy zespół zakładu ceramicznego dopieszcza każdy egzemplarz, który jest wypalany w piecu w trzech fazach. Pierwszy z nich (tzw. biskwit) to wypalanie deski w temperaturze 900 °C. Drugi wypał deski (tzw. "na ostro") odbywa się razem z pokrytym szkliwem w temperaturze 1150 °C. Na trzecim etapie jest wypalana kalka/dekoracja w temperaturze 780-820 stopni °C. Kalkomania jest dostarczana dla nas przez producenta który jest w stanie uzyskać dla nas każdy odcień koloru w Pantonie – jeden w jeden do tego co klient widzi w naszym sklepie internetowym. Specjalnie pod produkcję desek BVSK była opracowana własna formuła masy ceramicznej.

Ten sam sposób produkcji dotyczy wszystkich modeli?

Tak, ale poszczególne kolekcje wyróżniają się dodatkowymi specyficznymi technikami. Złota kolekcja Art Deco - która wystąpiła na sesji zdjęciowej dla hotelu Sofitel - była pokrywana wysokojakościową kalką ceramiczną wykonaną z 24-karatowego złota, która jest odporna nawet na bardzo wysokie temperatury.

Natomiast Galactic Green zrobiliśmy z użyciem szkliwo zmieszanego z tlenkiem miedzi. Barwienie tlenkiem miedzi jest bardzo starą techniką i dającą nieprzewidywalne piękne efekty - w procesie wypalania miedź daje różne odcienie zieleni i (i innych kolorów) w zależności od swojego stężenia. Przy dużej ilości potrafi się nawet zredukować do miedzi metalicznej.

Galactic Green, fot BVSK

A w jaki sposób promujecie swoje produkty?

Oczywiście prezentujemy i sprzedajemy swoje dzieła w internecie, ale nie tylko - od dwóch lat uczestniczymy w różnych wydarzeniach skupionych na promowaniu niszowego rękodzieła. Nasza marka ma jednak na celu nie tylko uosabiać ponadczasowość i funkcjonalność w samym produkcie, ale także we współpracy z ludźmi, którzy tworzą je na każdym etapie. Jako Ukrainka mieszkająca i pracująca w Polsce, jestem wdzięczna i jednocześnie dumna, że deski BVSK są produkowane na Dolnym Śląsku, gdzie cieszą się dużą popularnością.

Skąd czerpiecie inspiracje do swoich grafik?

Inspiracje czerpiemy z trendbooków, magazynów o interior designie i oczywiście Pinteresta. Większość wzorów jest inspirowana tym, co się dzieje się w świecie mody, dlatego jednocześnie śledzimy to co się dzieje w branży ceramiki i na wybiegach. BVSK łączy ze sobą te dwa światy.

Cloudy Palms, fot. BVSK
Magenta Palms, fot. BVSK

A kto tworzy Wasze wzory na deskach?

Moje pomysły są realizowane graficznie przez Kaja Dutkę – współwłaścicielkę projektu, która podobnie jak ja czuje związek ceramiki z modą. Do tej pory wykorzystywałyśmy motywy geometryczne i roślinne, ale pod koniec zeszłego roku - w szóstek już kolekcji desek - wraz z naszym rzemieślnikiem po raz pierwszy wprowadziliśmy kolorowe szkliwa.

Dlatego też nową kolekcję nazwałyście ‘Color Stories’. Powiedz o niej coś więcej.

Nowa kolekcja powstała na prośbę pasjonatów naszej marki i łączy w sobie najmodniejsze kolory 2019 roku zapowiadane przez światowych tredsetterów. Na niektórych deskach pojawiają się znane z historii BVSK roślinne elementy, ale teraz występują w nieco innej odsłonie. Nie chcieliśmy całkowicie rezygnować z tego motywu, gdyż roślinność jest wciąż czymś pożądanym w każdym domu - także w przestrzeni kuchennej. Teraz nadaliśmy naszym egzotycznym liściom sznytu w stylu lat 70-tych, kiedy królowała butelkowa zieleń, kolor musztardy, nasycony róż i old-schoolowy odcień pomarańczy. Tym sposobem chcemy dodać minimalistycznym wnętrzom radosnego, kolorowego akcentu.

fot. Sofitel x BVSK
fot. Sofitel x BVSK

Deski BVSK możecie znajdziecie na stronie bvsk.pl

rozmawiała: A.R