Mercedes rzuca wyzwanie Tesli

Mercedes rzuca wyzwanie Tesli

Elektromobilność przestaje być powoli chwilowym trendem i staje się wymogiem dla współczesnych producentów. Dołączenie do tego grona zapowiedział właśnie Mercedes.

Idąc na skróty, można powiedzieć, że wszystkiemu winna jest Tesla. Owszem, znajdą się tacy, którzy będą temu zaprzeczać, ale wkład firmy Elona Muska w rozpowszechnienie elektrycznych aut, jest naprawdę ogromny. Nie chodzi tu o liczbę sprzedanych sztuk, a umiejętność robienia bardzo dobrego marketingu, przy jednoczesnym budowaniu aut, na które warto czekać czasem nawet kilkanaście miesięcy. To wszystko składa się na to, że pomimo posiadania niewielkiego procentu rynku samochodów, Tesla jest poważnym zagrożeniem dla konkurencji.

To sprawia, że właśnie Tesli rzucać trzeba wyzwania i z nimi konkurować. Zgodnie z jej duchem pokazywać, że elektromobilność nie jest nudna. Nie dziwi więc plan ogłoszony właśnie przez Mercedesa-Benza. Niemiecki gigant to legenda motoryzacji, dla wielu to cały czas symbol luksusu. Pomimo że wyniki finansowe firmy mają się dobrze, to jej szefowie wiedzą, że muszą iść z duchem czasu i oglądać się nawet na tak niewielką konkurencją.

Dlatego właśnie Mercedes zapowiedział zainwestowanie 500 milionów euro w fabrykę Smarta we francuskim Hambach. Właśnie tam ma zacząć być produkowany kompaktowy samochód elektryczny z gwiazdą z przodu. Ma być to pierwszy z dziesięciu elektrycznych modeli, które marka chce wprowadzić do 2022 roku. Szefowie zapowiedzieli, że są w stanie rozpocząć produkcję ekologicznych modeli na tej samej linii, co auta benzynowe, hybrydowe czy diesel. Dzięki temu skala produkcji ma być ogromna.

Tesla, która ma trudności z wypuszczeniem Modelu 3 może się obawiać. Jak mocnym konkurentem jest Mercedes świadczą liczby. Niemiecki gigant wyprodukował w zeszłym roku 620 tysięcy kompaktowym modeli z klasy A, B i GLA. Tymczasem Tesla swoich wszystkich modeli przez rok stworzyła jedynie 101 tysięcy. Różnica jest więc ogromna.

Pomimo to Mercedes z amerykańskim konkurentem musi się liczyć. Podobnie, jak w przypadku telefonów nie zawsze ilość sprzedanych sztuk świadczy o jakości, co udowadnia Apple. Samochód, który stworzy Mercedes musi przygotować się więc do walki, której żaden inny samochód z gwiazdą nie przeszedł.

źródło: Autoblog/ autor: Kacper Kapsa