Jak zostać lifehackerem, czyli o sztuce płacenia rachunków i małych przyjemnościach

Jak zostać lifehackerem, czyli o sztuce płacenia rachunków i małych przyjemnościach

Lifehacker – to modne słowo na pewno często przewija się w rozmowach ze znajomymi, krzyczy do was z portali internetowych i tytułów książek. Kim właściwie jest lifehacker i na czym polega tajemnica sukcesu ludzi, którzy żyją według zasady optymalizowania codzienności?

Lifehacking to w zasadzie zbiór metod i tricków, które mają ułatwić nam życie. Lifehacker jest to zatem osoba, która tricki te ma w małym palcu i wciąż pracuje nad ich udoskonaleniem. Stawia nie tylko na produktywność w pracy, ale także na działania, które na co dzień przyczyniają się do tego, że oszczędza czas, siłę, a nawet pieniądze. Specem od życiowych lifehacków jest Dave Hax, którego kanał na YouTubie obfituje w krótkie poradnikowe wideo przedstawiające przeróżne metody hackowania rzeczywistości, począwszy od tego jak obierać ziemniaki po gotowe sposoby na bardziej efektywny poranek. Jeżeli potrzebujecie garści inspiracji do tego jak uczynić swoje życie odrobinę prostszym, koniecznie odwiedźcie kanał Haxa. Ciekawe czy sprytny YouTuber wpadł już na pomysł jak przestać martwić się rachunkami, a przy okazji zaoszczędzić trochę gotówki?

Nawet jeżeli Dave Hax ma swoje sposoby na sprawne opłacanie rachunków za podstawowe usługi, na pewno byłby pod wrażeniem programu smartDOM, który powstał z myślą o ludziach, którzy lubią mieć swoje wydatki pod kontrolą. Drogę do spełniania marzeń o bardziej zorganizowanym i dostatnim życiu warto zacząć od podstaw, czyli od rachunków. Telefon, internet i telewizja to trzy usługi, bez których większość z nas nie wyobraża sobie dnia. Abonament telefoniczny, do którego można dobrać świetny smartfon, domowy internet 30 GB i telewizja z ciekawymi kanałami to wydatek rzędu... 60 zł./mies. To jednak nie wszystko – do tych trzech niezbędnych usług można dołączać kolejne, w sumie dwanaście.

Najlepiej zatem zacząć od podstaw (telefon , internet, telewizja) i przekonać się jakie to proste. Decyzja o dodaniu do smartDOM kolejnej usługi to większy rabat. Rachunki za gaz, prąd, czy ubezpieczenie możecie także połączyć w programie Plusa i Cyfrowego Polsatu i co miesiąc gratulować sobie sprytu. To w końcu usługi, z których korzystamy w każdym domu i bez względu na wszystko musimy płacić rachunki. Skoro zatem pojawia się możliwość kontrolowania wszystkich opłat, nasz wewnętrzny lifehacker powinien podpowiedzieć nam, że takie rozwiązanie jest warte naszej uwagi.

Co lifehacker może ugrać przystępując do programu smartDOM? Przede wszystkim smartDOM to proste zasady – każda kolejna zakupiona usługa to rabat w postaci określonej kwoty. Im więcej usług, tym wyższy rabat. W skali roku można zaoszczędzić nawet 1400 zł – brzmi zachęcająco, prawda?

Nie potrzeba wiele, żeby żyć optymalnie. Wystarczy zacząć od najbardziej przyziemnych spraw, których nie da się uniknąć, ale można sprawić, że nie będą kojarzyły się z psującym humor obowiązkiem. Pomóc w tym mogą nam gotowe rozwiązania dostępne na wyciągnięcie ręki, a nam pozostanie więcej czasu i gotówki na mniejsze i większe przyjemności. Przecież o to chodzi w stylu życia lifehackerów – dobrze zorganizowana codzienność, to więcej czasu na życie pełną piersią.

Artykuł powstał we współpracy z Plusem i Cyfrowym Polsatem