Zależy nam, aby osoby odwiedzające Wonder Photo Shop czuły się tu jak w fotograficznym raju. Rozmowa z Mariuszem Federowiczem, założycielem WPS

Zależy nam, aby osoby odwiedzające Wonder Photo Shop czuły się tu jak w fotograficznym raju. Rozmowa z Mariuszem Federowiczem, założycielem WPS

Od końca zeszłego roku w Warszawie działa drugi w Europie Wonder Photo Shop. To globalny projekt Fujifilm, którego prowadzenie w Polsce powierzono Mariuszowi Federowiczowi. Fotograf, podróżnik i właściciel warszawskiego WPS opowiedział nam, jak to się stało, że niezwykły koncept zawitał nad Wisłę i stał się ważnym miejscem na fotograficznej mapie świata obok takich samych punktów w Szanghaju, Nowym Jorku i Barcelonie.

Mariusz Federowicz, fot. Piętka Mieszko/AKPA

Warszawski Wonder Photo Shop, który powstał we współpracy z marką Fujifilm, to drugi taki obiekt w Europie. Skąd pomysł na otworzenie takiego miejsca w Warszawie?

Mariusz Federowicz: Od lat prowadzę w Łodzi Sklep Bez Nazwy – salon ze sprzętem fotograficznym. Moim marzeniem było otworzyć filię SBN , tym razem w stolicy. Jednocześnie jako wieloletni dystrybutor sprzętu Fujifilm postanowiłem, że mój drugi sklep chciałbym bliżej związać właśnie z tą marką, bo cenię jej produkty. Kiedy o moich planach powiadomiłem Fujifilm, firma zaproponowała mi poprowadzenie pierwszego w Polsce Wonder Photo Shopa. To było niesamowite wyróżnienie.

Jak wyglądała droga od pomysłu do realizacji?

MF: Prace trwały kilka miesięcy. Wonder Photo Shop to globalny brand, a wszystkie punkty WPS na świecie łączy pewna spójność nie tylko ideologiczna, ale też wizualna. Projekt takiego miejsca wymagał od nas jednocześnie wyobraźni i oryginalności. Mieliśmy stworzyć concept store jakiego dotąd nie było, przy jednoczesnym zachowaniu pewnych wspólnych cech, które mają Wonder Photo Shopy w Barcelonie, Nowym Jorku czy Szanghaju. Wonder Photo Shops na całym świecie słyną z pięknych i kreatywnych wnętrz, które swoim gościom oferują mnóstwo możliwości: wypróbowania, kupna i wypożyczenia wysokiej klasy sprzętu fotograficznego, oryginalnych akcesoriów do zdjęć – ramek, albumów, gadżetów do scrapbookingu, a także skorzystania ze stacjonarnego studia fotograficznego. To nie jest zwykły sklep, ale miejsce gdzie przy kawie można zasięgnąć porady fachowców oraz wziąć udział w organizowanych cyklicznie warsztatach. Przyjazny feedback płynący od osób, które odwiedzają salon, utwierdza nas w przekonaniu, że udało nam się oddać globalne idee projektu. Nie było w Polsce wcześniej takiego miejsca i ludzie czują tę różnicę.

Kto dziś odwiedza Wonder Photo Shop? Czy są to częściej amatorzy, czy profesjonaliści? Czego szukają?

MF: W Wonder Photo Shop dostępne są usługi i sprzęty dla osób w każdym wieku i na różnych poziomach zaawansowania. Naszymi klientami są doświadczeni fotografowie, którzy doceniają jakość i dobór dostępnych aparatów i akcesoriów fotograficznych, a także fachowe porady zespołu. Można tu też spotkać młodzież drukującą ze smartfonów zdjęcia, tworzącą na miejscu oryginalne albumy w technice scrapbookingu z wykorzystaniem odbitek z instaxa, ale i emerytów, którzy przyszli wyrobić zdjęcia do dokumentów. Jest jednak coś, co łączy tych wszystkich ludzi. To klimat przyjaznej swobody, jaka panuje w Wonder Photo Shop i którą bardzo cenią. Nasi klienci to osoby szukające nowych, oryginalnych wrażeń związanych z fotografią, a także miejsca do rozmowy o niej. Można tutaj przyjść na kawę i podyskutować z naszym #Wonder teamem o wszystkich wymiarach fotografii – od teoretycznych zagadnień po praktyczne niuanse. Ideą Wonder Photo Shop jest skupianie się na każdym gościu, pomimo globalnego wymiaru projektu. Dbamy o to, aby każdy czuł się u nas wyjątkowo.

Patronat nad Wonder Photo Shop objęli znani fotografowie: Jacek Bonecki, Tomek Sikora, Szymon Szcześniak i Emil Biliński. Jak udało się nawiązać z nimi współpracę? Jaka jest ich rola w kształtowaniu WPS?

MF: Jacek, Tomek i Szymon od lat współpracują z Fujifilm, więc przeniesienie ich uwagi na Wonder Photo Shop było naturalne. Dzięki zaufaniu jakie mają do marki, narodziła się też ich współpraca z WPS. Z kolei Emil pojawił się na otwarciu, zainteresował miejscem i od tamtej pory wspólnie działamy. Ze zderzenia naszych fotograficznych doświadczeń i wizji, tworzą się plany genialnych projektów, o których więcej powiemy niebawem. Pomimo tego, że #Wonder jest nowym miejscem na kulturalnej mapie Warszawy, przez ostatnie miesiące odbyło się tu mnóstwo wydarzeń z udziałem tych znakomitych fotografów. Warsztaty, wystawy, przeglądy portfolio, spotkania autorskie.

Sam jest Pan miłośnikiem fotografii i podróży. Co najbardziej pociąga Pana w fotografii?
MF: Podróże i fotografowanie to dla mnie dwa doskonale uzupełniające się elementy. Stanowią bardzo ważną część mojego życia, bo to właśnie na pasji do utrwalania chwili oparłem swój pomysł na biznes. Tym, co najbardziej pociąga mnie w podróżach i fotografii jest ulotność chwili, kontakt z przyrodą i ludźmi wolnymi od pośpiechu, celebrującymi codzienność. Stale zachwyca mnie też zmienność świata – odwiedzam niektóre miejsca kilkakrotnie i z podziwem przyglądam się temu, jak poddają się obecnym czasom.

Wonder Photo Shop istnieje od niedawna. Jakie ma Pan plany na rozwój miejsca. Czym miałoby się stać w świadomości Warszawiaków i entuzjastów fotografii z całej Polski?
MF: Zależy nam, aby osoby, które odwiedzają Wonder Photo Shop czuły się tu jak w fotograficznym raju i widziały różnicę pomiędzy WPS a zwykłym sklepem fotograficznym, gdzie towar podaje sprzedawca. Chcemy nauczyć ludzi mówić otwarcie o swoich doświadczeniach i potrzebach związanych z fotografią, a następnie w oryginalny sposób na te potrzeby odpowiadać. Postęp i nowatorskość, to zasady, którym hołdujemy. Właśnie dlatego regularnie organizujemy wiele wydarzeń związanych z fotografią, a w związku z nadchodzącym sezonem letnim mamy też w planach eventy plenerowe. Nie mogę jeszcze zdradzić szczegółów, ale zachęcam do śledzenia Wonder Photo Shop na Facebooku, gdzie informujemy na bieżąco jakie niespodzianki szykujemy dla naszych fanów.

rozmawiała: Agnieszka Kowalska