Inteligenta karafka od Jim Beam’a porozmawia i poleje burbona. Wystarczy ją o to poprosić

4 grudnia 2017
Inteligenta karafka od Jim Beam’a porozmawia i poleje burbona. Wystarczy ją o to poprosić

Jim Beam z Kentucky rozpieszcza miłośników burbona. Właśnie wypuścił limitowaną edycję inteligentnych karafek JIM, które według zapowiedzi producenta, nie tylko odpowiedzą na najważniejsze życiowe pytania, ale także naleją na prośbę użytkownika szklaneczkę złocistego trunku. Próżno jednak oczekiwać, że JIM będzie wytrawnym gawędziarzem, skłonnym do rozmów na każdy temat. Interesuje go bowiem tylko alkohol.

Nie przypomni więc o zbliżającym się terminie ważnego spotkania oraz nie puści ulubionej playlisty ze Spotify, jak mają w zwyczaju inteligentni asystenci od Google czy Amazon. Nie wyszuka też bieżących informacji w sieci ani nie podpowie jaką mamy pogodę. Zamiast tego szorstkim głosem Freda Noe, potomka rodu Beam i mistrza destylacji Jim Beam, odpowie „nie mam pojęcia, ale wiem, że to doskonała okazja, aby cieszyć się burbonem”. Potem pozostaje poprosić o polanie do kieliszka – a na to, JIM zawsze ma ochotę.

Jego pomysłodawcy puszczają oko do przedsiębiorców z Doliny Krzemowej i twierdzą, że inteligentna karafka wypełnia lukę na mapie rozwiązań miedzy amerykańską stolicą innowacji i technologii a Kentucky. Wspominają również, że ich urządzenie w odróżnieniu od innych urządzeń typu smart nie będzie kosztować 349 dolarów, ale niecałe 40. Wiemy też, że JIM będzie dostępny w sprzedaży tylko przez jakiś czas. Na razie jednak nie zamówisz swojego egzemplarza karafki, bo wszystkie się rozeszły w przedsprzedaży.

Ale spokojnie! Wierząc producentowi jednego z najsmaczniejszych burbonów na świecie, to tylko chwilowa niedogodność i już wkrótce inteligentny asystent wróci na wirtualne półki sklepowe. Natomiast tymczasem zachęcamy do obejrzenia wideo przedstawiającego Jim Beam Apple Watch, który spółka zaprezentowała w ubiegłym roku. Nie jest to jednak typowy „inteligentny zegarek” i niewiele ma wspólnego z produktami oferowanymi przez giganta technologicznego. Jest to bowiem zegarek, w którego tarczy skrywa się kieliszek.

Sami zobaczcie na poniższym wideo jak się prezentuje:

 

źródło: Jim Beam