StarkBoard to elektryczna deskorolka sterowana za pomocą ruchów ciała

29 listopada 2017

Nazwa zobowiązuje. Deskorolka StarkBoard wygląda i działa tak, jakby powstała w warsztacie Tony'ego Starka. W rzeczywistości jest to projekt małego start upu Stark Mobility, który upatruje sporych korzyści w swoim innowacyjnym wynalazku. Dlaczego innowacyjnym? Bo w przeciwieństwie do innych elektrycznych deskorolek, ta nie potrzebuje pilota zdalnego sterowania. Dzięki wbudowanym sensorom, deska "wyczuwa" pozycję ciała, dostosowuje się do niej i w ten sposób nabiera przyspieszenia. Podobne rozwiązanie znajdziemy w Segwayach, ale umówmy się - nikt nie wygląda dobrze jeżdżąc na Segwayu. Deskorolka to zupełnie inny poziom wtajemniczenia.

StarkBoard porusza się dzięki dwóch elektrycznym silnikom umieszczonym w tylnym kole. To wystarczy, by przejechać 20 kilometrów na jednym doładowaniu z maksymalną prędkością 32 km/h. A jeżeli będziecie mieć ochotę na więcej zabawy, nie zapomnijcie o zapasowych bateriach, które z łatwością wymienicie w dowolnym momencie.

Design deskorolki ma tu także ogromne znaczenie. Czarna powierzchnia nabiera charakteru po zaświeceniu się czerwonych świateł LED. Dzięki temu będziecie mieć pewność, że widać was na drodze po zmroku. Deska posiada także system hamowania, który ma zapewnić maksymalne bezpieczeństwo. StarkBoard zatrzyma się w jednej chwili, nawet jeżeli zeskoczycie z niej podczas zjeżdżania z górki.

Sprawdźcie kampanię StarkBoard na Indiegogo i zamówcie swój egzemplarz w okazyjnej cenie 499 dolarów.

źródło: Robb Report